Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wizytacja
Melkior Tacticus:
- Gdzie! Młotek był chyba skuteczny. Drugie kolano poszło z trzaskiem.
Funeris Venatio:
- Ej, Drago, a pamiętasz jak opijaliśmy kupno mojej hacjendy? Jak to było z tą fontanną?- zapytał króla-wampira, szturchając go delikatnie łokciem. Nie wiedzieć czemu wzięło go akurat na właśnie takie myśli.
Narrator:
Bandzior już ledwo zipiał.
- Do.. Isgha..
I stracił przytomność.
Melkior Tacticus:
- Ni można było od razu? Dobra, skończyłem. Dajcie mi trochę jego krwi, dam wujowi do poszperania. Król wiedział że mówi o Aerandirze. Inni? Chyba nie wiedzieli że brat Aragorna został kiedyś wampirem.
Dragosani:
- Jaka znów fontanna? - odparł szeptem Dragosani. - Przecież to od zawsze był ogródek skalny, wcale nie fontanna w kształcie smoka z krzywym rogiem. - Ciężko było się porozumieć szeptem przy krzyczącym z bólu więźniu. Ale jakoś dawali sobie radę. Więzień w końcu zemdlał. Co w sumie nie było takie dziwne. Aż wampirowi przypomniało się gdy przechodził mutację. Jednak on nie zaznał łaski utraty przytomności.
- Więc powiedział co wiedział... - powiedział król już głośniej. - Pytanie tylko, czy możemy temu zaufać? Nie zachowywał się do końca tak, jak powinien człowiek poddany hipnozie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej