Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Nowe porządki
Kazmir MacBrewmann:
- Ja bym nie pyszczył Hetmanowi i panu tych ziem. Ale twoja wola... Posmakował zupy i od razu wypluł... - Kuhwa! Kto soli dodatkowo zupe z słonych rzeczy?
Zaidaan:
Zupa okazała się za słona, a piwo zwykłymi sikami. Emerick już to przełknął, nie chciał wyjść na jakiegoś dzikusa czy krasnoluda. Odstawił kufel na bok. Będzie trzeba na Chatal przeprowadzić gruntowne zmiany.
- Albo powiesz po dobroci, albo załatwimy to mniej przyjemnym sposobem. Wszystko zależy od ciebie. I kim są ci drudzy co pytali o Zbigniewa?
Narrator:
- Panie, to nasz specjał. Zawsze taką zupę podajemy!
Gdy dotarło do niego, że rozmawia z kimś ważnym, przestał się opierać i chyba zamierzał już mówić.
- Ehh, nie wiem kim byli ci ludzie, ale wyglądali na szemranych typów. Pewnie jacyś bandyci! Nie powiedzieli czego chcą od komisarza. Grozili mi, że jak im nie powiem gdzie jest to puszczą mi karczme z dymem, a mnie poszlachtują!
Zaidaan:
Po Emericku widać już było, że stracił cierpliwość. Uderzył pięścią o ladę, że aż kufel podskoczył, a zupy Kazika troche się wylało.
- Mów do cholery gdzie znajdę Hafta!
Narrator:
- Dobrze już, dobrze! - wykrzyknął przestraszony karczmarz. Musiał chwilę zająć by się uspokoić. - Przebywa poza miastem, na gospodarstwie swojego brata - Piotra. Prowadzą razem plantację tytoniu. Gospodarstwo znajduje się na wschód od miasta. Gdy wyjedziecie bramą skierujcie się na rozdrożu dróg w lewo. Dalej droga już jest prosta i bez problemu znajdziecie. Ode mnie nic nie wiecie!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej