Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Porządek społeczny

<< < (10/15) > >>

Longinus Podbipięta:
- Dobra, tylko się schowaj.

Kendes z śniącego ognia:
wszedłem cicho pod obrus gotowy do akcji

Longinus Podbipięta:
//Poprawka, rzeczy mogą być też:  mogą być zniszczone bądź skorodowane.

Zaś mężczyzna otworzył drzwi.
- Kasę masz?- powiedział jakiś głos.
- Mieszek zostawiłem pod krzesłem.- odrzekł twój obecny współpracownik. Poprowadził gościa, jednego, w okolice stołu, pod którym byłeś. Widziałeś jego buty.

Kendes z śniącego ognia:
Niech Zartat mi błogosławi.
naciągnąłem cięciwę po czym wywróciłem stół plecami, strzała skierowana w stronę rabusia całkowicie go zaskoczyła. namierzałem przez sekundę na głowę bandyty po czym wypuściłem z chwytu cięciwę uwalniając całą energię strzały która przeszła nieszczęśnika nie miał sił by nawet wypowiedzieć swoje ostatnie słowa. upadł uderzając głucho o podłogę,tylko czekać aż podłoga zrobi się karmazynowa od jego krwi.
później wyszeptałem do męża Braggów
-Jeden padł, gdzie reszta?

//To mogę wyciągać strzały?

Longinus Podbipięta:
//Nie.

Zbir dostał strzałą w okolice płuca i zwalił się na ziemię. Opluł krwią swoją twarz, jaki i szyję i podłogę. Trząsł się i miał trudności z oddychaniem. ÂŻył, ale nie na długo.
- Był tylko on.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej