Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
ÂŚwit sprawiedliwych
Goris:
- Co chcesz wiedzieć?
Torstein Lothbrok:
- Czemu straż prowadzi tą działalność? Jak się nazywają ci, organizujący i wykonujący porwania oraz szantaże?
Goris:
Hyzio, Dyzio i Zyzio!
Splunął prosto w twarz Torsteina i wyskoczył przez okno, wypadając razem z całą szybą.
Torstein Lothbrok:
Wiking starł ślinę i ruszył w ślad za strażnikiem. Nie był zmęczony i pobity jak on. Więzy wikinga były też mocne, więc nogi jego nogi powinny być obolałe.
//Jak szybko biegnę? Dam radę go dogonić?
Goris:
Zmęczenie, pobicie i wcześniejszy posiadunek w szulerni spowodowały, że strażnik zaczął być tylko minimalnie przed Tobą. Czując twój oddech dostał adrenaliny i zamiast być doganianym, biegliscie łeb w łeb. Torstein jednak dalej był krok za nim.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej