Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bitwa o K'efir część III - krwawa jatka
Kazmir MacBrewmann:
- No Themo, dawaj, zaczynamy bo tu korzenie zapuszczę zaraz... Marudził dalej, bo wolałby iść z Melkiorem a nie dowódcą alkoholikiem, który wpycha łby do beczek z palnym gównem...
Zaidaan:
Hetman natomiast postanowił zrobić sobie drzemkę przed szturmem. No bo przecież żeby koordynować oblężenie trzeba być wypoczętym. Bo krótkiej drzemce poszedł zjeść trochę kaszy z mięsem. Po posiłku opuścił namiot i przechadzając się po obozowisku przyglądał szykującym się żołnierzom, którzy czyścili swoją broń przed ostatecznym szturmem. Emerick zajął miejsce skąd mógł dobrze obserewować K'efir. Polecił jakiemuś kmiotkowi przynieść stołek i lunetę. Po chwili posłusznie przyniósł potrzebne przedmioty. Hetman odebrał lunetę i przyjrzał się murom i pobliskim krzakom.
TheMo:
-Spokojnie Kaziu. Jeszcze będziesz chciał chwili spokoju.
Siedząc w ukryciu próbował zorientować się w siłach wroga. Kto jest na murach, gdzie mają ich najsłabszy punkt i jaka droga będzie najkorzystniejsza. Polecił żołnierzom zostać na pozycjach, a sam delikatnie się wychylił na zwiady. Oczywiście Nie wyskakiwał z ukrycia. Delikatnie szedł naprzód, starając się nie poruszać gałęziami, a na końcu nieco się zakamuflował liśćmi, które przyczepił do zbroi za pomocą błota, by ta nie odbijała światła. W nadziei, że kamuflaż działa przykucnął i jeszcze dokładniej przyjrzał się otoczeniu.
Longinus Podbipięta:
Rozstawienie hołoty, to jest żołnierzy wroga się nie zmieniło. Dalej usprawniali złomową barykadę.
//Z Themo jest:
85x Wojak
15x Weteran
10x Inżynier
//Z Melkiorem, Gascusiem i Toru:
70x Wojak
5x Weteran
25x Rekrut Bractwa
15x Rycerz Bractwa
//Ze mną i Kiellonem:
60x Wojak
5x Weteran
25x Rycerz Bractwa
20x Paladyn Bractwa
//W obozie, u Emericka:
30x Wojak
5x Pancerni
25x Rekrut Bractwa
Melkior Tacticus:
Czekanie na Themo strasznie się dłużyło, ile można? Melkior za bardzo nie miał ochoty dowodzić bandą rycerzyków. W ogóle to kto wpadł na pomysł by to on prowadził atak? Elf nie mógł sobie przypomnieć ile razy kierował jakim większym uderzeniem. Zbyt mało. Nie lubił. Wolał działać w mniejszych grupach, na tyłach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej