Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Z miłości do pieniędzy
Zaidaan:
Elfka dostrzegła jak krawiec siedział nad jakimś materiałem, którym zapewne miał za niedługo coś uszyć. Znowu. Tak poza tym nic ciekawego w środku się nie działo.
Toruviel:
To też weszła do środka, uprzednio pukając.
Zaidaan:
- Oh, proszę! - zawołał gdy usłyszał pukanie. Odszedł od stołu i spojrzał na drzwi, dostrzegł elfkę oczywiście, zniesmaczył się wyraźnie. - I jak? Zrobiła to pani?
Toruviel:
- Ta.- odrzekła. Poszła do przebieralni i ubrała swoje normalne ubrania. Wzieła też swój ekwipunek i wróciła do krawca.- Dzięki.
//Oddaję:
Nazwa odzienia: Krucza maska<br>
Rodzaj: kapelusz<br>
Typ: ubranie<br>
Wytrzymałość: 1<br>
Opis: Uszyty z 0,05kg ze skóry kreshara. Maska wyglądem przypominająca twarz kruka.<br>
Nazwa odzienia: Czerwona suknia<br>
Rodzaj: suknia<br>
Typ: ubranie<br>
Wytrzymałość: 1<br>
Opis: Uszyta z 0,04kg jedwabiu. Szkarłatna suknia, skąpego kroju posiadająca rękawy kończące się aż na dłoni.<br>
Nazwa odzienia: Czarne pończochy z podwiązkami<br>
Rodzaj: Spodnie<br>
Typ: Ubranie<br>
Wytrzymałość: 1<br>
Opis: Uszyte z 0.03 kg jedwabiu. Czarne pończochy posiadające czerwone podwiązki.<br>
Nazwa odzienia: Zwykłe szpilki<br>
Rodzaj: Buty<br>
Typ: Ubranie<br>
Wytrzymałść: 1<br>
Opis: Wyrobione z 0,1kg skóry kreshara. Wyjątkowo elastyczny materiał.<br>
//Zabieram:
Nazwa: Krucza Arafatka<br>
Opis: 1 m2 bawełny o wadze 0,01 kg i wytrzymałości równej 1 ma kształt skrojony na arafatkę, jest kwadratową chustą. O tym jak leży i wygląda arafatka decyduje jej wiązanie. Elementem charakterystycznym jest stały wzór pokrywający tkaninę. To właśnie charakterystyczna „pajęczyna” w kolorze czarnym na białym tle jest znakiem rozpoznawczym arafatki. Arafatkę można nosić jako zwykłą chustę zakrywającą twarz, czy też złożyć ją w szalik oplatający szyję. Można związać z niej również skuteczną otoczkę zakrywającą twarz, włosy pozostawiając wyłącznie miejsce oczu wolnym od zakrycia. Arafatka doskonale zabezpiecza przed słońcem operującym niemiłosiernie na pustynnych rubieżach, jak i wszędobylskim pyłem potrafiącym skutecznie wcisnąć się w dosłownie każde miejsce. Jest skutecznym instrumentem by skryć swoją twarz i uniemożliwić rozpoznanie osoby noszącej ten dodatek do ubrania.<br>
Nazwa odzienia: koszula wędrowca<br>
Rodzaj: koszula<br>
Typ: ubranie<br>
Wytrzymałość: 1<br>
Opis: Uszyta z 0,03kg bawełny.<br>
Nazwa odzienia: Długa szata z wełny<br>
Rodzaj: długa szata<br>
Typ: ubranie<br>
Wytrzymałość: 1<br>
Opis: Uszyta z 0,11kg wełny. Chroni przed zimnem do temperatury -20 stopni. Wełna zabarwiona na szary kolor. Szata ma także kaptur, który chroni przed utratą ciepła nawet w najzimniejsze dni. Wygodny krój dopasowuje się do każdej sylwetki będąc wygodnym ubraniem roboczym, ale także eleganckim strojem w razie potrzeby. Wełniana szata idealna jest pod lekkie pancerze, gdyż jest elastyczna i nie krępuje ruchów.<br>
Nazwa odzienia: spodnie wędrowca<br>
Rodzaj: spodnie<br>
Typ: ubranie<br>
Wytrzymałość: 1<br>
Opis: Uszyte z 0,03kg bawełny.<br>
Nazwa odzienia: buty wędrowca<br>
Rodzaj: buty<br>
Typ: ubranie<br>
Wytrzymałość: 1<br>
Opis: Wyrobione z 0,1kg skóry kreshara. Wyjątkowo elastyczny materiał.<br>
Nazwa broni: Oburęczna kusza z drewna<br>
Rodzaj: kusza<br>
Typ: oburęczna<br>
Ostrość: 50 + ostrość materiału bełta<br>
Opis: Wykonana z 0,6kg drewna o zasięgu do 500 metrów.<br>
Nazwa broni: Gwalhir<br>
Rodzaj: naostrzony miecz<br>
Typ: jednoręczny<br>
Ostrość: 26<br>
Wytrzymałość: 33<br>
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,8 metra. Miecz jest stylizowany na elfią broń. Posiada węższy płaz od strony jelca, przy przejściu z zastawy do mocy i lekko szerszy przy sztychu. Oręż ten został ukuty przez Nieumarłego w niegasnącym ogniu Efehidionu.<br>
Kołczan z 30-oma bełtami żelaznymi
Zaidaan:
Krawiec po usłyszeniu o zamordowaniu dowódcy Eandor nieco posmutniał. Podczas gdy elfka się przebierała mogła usłyszeć jak ktoś wchodzi, lub też wychodzi ze sklepu. Gdy już długoucha się przebrała i wróciła do krawca to poza nim spotkała jeszcze dwóch innych jegomościów. Ci sami jak ci w zaułku. Osiłek trzymał jednoręczną kuszę na wysokości biodra wycelowaną w plecy krawca, natomiast drugi - ten wysoki i szczupły - przyglądał się dziełom Emila wyglądał jakby na kogoś czekał. Okna sklepu zostały zasłoniętę więc nikt z zewnątrz nie miał pojęcia co się dzieje w środku.
No, no. Panie Emilu, może i ja bym się skusił na jakieś zamówienie..
Krawiec natomiast stał bezczynnie z opuszczoną głową, był przerażony.
- Je-jestem do usług, panie...
Gdy szczupły bandzior zobaczył elfkę uradował się i rozweselił. Przyglądał się jej przez chwilę.
O! No nareszcie! Już myślałem, że nigdy się nie przebierzesz, ach te kobiety! Chociaż w tamtym wyglądałaś piękniej niż w tych szmatach.. No ale! Dagobert się nie mylił wybierając cię do tego zadania, muszę pogratulować. Panika trochę ogarnęła gości, ale zaczęli już wracać do domów.
Kiwnął głową do osiłka, a ten złapał za małą sakiewkę i rzucił ją pod nogi Toruviel.
No, to jest zapłata za pierwszy cel, tak żeby cię bardziej zachęcić do drugiego. Tu już nie ma odwrotu, elfko.
//:Otrzymujesz:
Sakiewkę z 125 grzywnami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej