Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W nieznane
Mirzak aep Rothgar:
- Szefuuu, popatrzy tam. Burza piaskowa na wschodzie. Wskazał paluchem. Woda zabulgotała w jeziorku ponownie.
- Chujowe miejsce na obóz. Ale dalej może być gorzej. Rozejrzał się, widział tylko wystające z ziemi dziwne skalne formacje. Jedna była dość duża, wyglądało nawet jakby miała jaskinię. A nawet jeśli nie, to zapewni ochronę przed burzą piaskową
- Tam widze obiecującą skałę, ochroni obóz z kilku stron.
Melkior Tacticus:
Elf odszedł od bajorka. Chwilę pomyślał. Spojrzał na wschód. - Jest gorzej niż myślałem, Franz gołąb do Abdula. "Nadciąga burza piaskowa od wschodu, oznaczamy miejsce pierwszego postoju i kierunek dalszego zwiadu". Powiedział wbijając w ziemię jedną z flag, drugą by wskazywała kierunek. Szeregowy posłał ptaka na statek.
- Ruszamy. Powiedział i ruszyli w stronę leżącej kawałek na wschód dużej wystającej skały z chyba grotą.
[member=312]Dragosani[/member]
Narrator:
Gołąb z wiadomością nie doleciał daleko. Z jednej z formacji skalnych wzniósł się w powietrze jakiś drapieżny ptak. Ciężko było poznać jaki. Był szybki i dopadł dorodnego gołębia, który musiał być tutaj niezłą zdobyczą. Tak więc wiadomość nie dotarła na statek.
Tymczasem drużyna dotarła do większej formacji skalnej. Istotnie, można było się tutaj mniej więcej skryć przed burzą. Jednak warunki i tak były złe. "Grota" była niewielkim zagłębieniem w skale, które ledwie mogło pomieścić kilka osób.
Melkior Tacticus:
- Dobre miejsce dla nas, i na większy obóz. Stwierdził elf, skała osłoni choć trochę szałasy. Acz chyba lepiej będzie jak zostaną na statkach. Przynajmniej na razie. Melkior oznaczył miejsce. Wyszedł za skały, chciał zobaczyć jak daleko jest burza, i ocenić czy zdążą wrócić na statek nim ta uderzy.
[member=312]Dragosani[/member]
Ashog "Stalowa furia":
Ashog szedł za Melkiorem, cały czas miał paskudne przeczucie że coś na nich wyskoczy. No i obawiał się czy nie będą musieli spędzić tu nocy, albo kilku ładnych godzin w burzy piaskowej. No i czy ptak doleciał. Jeśli nie to pewnie wyślą drugą grupę. A po za tym, z bocianiego gniazda zapewne widać burzę. Jeśli nie znajdą miejsca na obóz to planem B jest osadzenie brygów na brzegu. Wiozły one materiały na "osadę", lub zamianę ich w stały obóz...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej