Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Marduk Draven:
- Sugerujesz to, że posiadasz tajną, nikomu nieznaną córkę, którą zakuwasz dla ochrony jej cnoty?- spytał śmiertelnie poważnym głosem. Uśmiech jednak zdradzał to, że żartował. Rozejrzał się po pomieszczeniu w którym byli.- Czemu nie. Nie samym srebrem się żyje.- dodał. Począł rozglądać się uważnie i starannie po magazynie. W poszukiwaniu soli, ale nie tylko.
Nawaar:
Komentarz rzucony przez króla był dla paladyna, wystarczający. Wzruszył jeszcze ramionami nad temat soli, która powinna się tutaj znaleźć, a może wcale jej tu nie było? Bez przeszukania pomieszczenia nikt się nie dowie, także zaczął szukać biorąc przykład z Marduke.
Zaidaan:
Emerick popatrzył trochę BARDZO zawiedziony na drewnianą tubę. Mógł to wyjebać, wsadzić w dupę lub otworzyć. Hetman wybrał drugą trzecią opcję. Otworzył i zajrzał co tam może być.
Dragosani:
- Jeżeli będziesz się nadto interesował pasem cnoty mojej hipotetycznej córki, to zajebię cię Szpadlem. I nieważne czy będziesz wtedy mścicielem, czy innym aniołem. - W Dragu obudził się ojcowski instynkt wobec jego hipotetycznej i nieistniejącej córki. A paladynie poszukiwali soli! Jak jacyś górnicy, czy inni solnicy. Znaleźli w końcu wór soli a magazynie. Były tez tam mniejsze woreczki, akurat na kilogramową "porcję".
Wewnątrz tuby był zwinięty pergamin. OCZYWIÂŚCIE był też związany takim małym, fikuśnym sznureczkiem, na którym ktoś pacnął kapkę wosku do pieczęci. Jakiś były mieszkaniec fortu miał chyba dość dziwne poczucie humoru i zapewne teraz chichotał złośliwie w niematerialnym świecie duchów. A to łobuz!
Nawaar:
Krasnolud, który nie był górnikiem chodź się na tym znał, nie miał problemu ze znalezieniem całego worka, wypełnionego solą po brzegi, ale czy to była sól a może cukier? Postanowił sprawdzić, żeby potem płaczu i zgrzytaniem zębami nie było. Dlatego zanurzył palec, by potem włożyć go do palca. Natychmiast wyczuł, że ma do czynienia z przyprawą. - Rzeczywiście sama sól, ale morska! Demony chyba, nie wybrzydzają nie? Zapytał eksperta, ładując do trzech małych worków sól, gdy te były pełne podał je towarzyszą. - To, co idziemy postawić nasze życie na szali? Zapytał dwójki kompanów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej