Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Zaidaan:
- Torsteina ostatni raz widziałem podczas abordażu, pewnie gdzieś tam teraz odpoczywa. A Gascaden.. - Wzruszył ramionami obojętnie. - Zresztą to wasz jaszczur, sami powinniście wiedzieć.
Dragosani:
- W ogóle Gascaden był z wami na statku? - zapytał Dragosani. - No w sumie nieważne... znajdźcie ich. Zawsze to dodatkowe ostrze. Poza tym Torsteina trzeba jeszcze sprawdzić. Podobnie jak ciebie, Themo. - Spojrzał na Wielkiego Lorda. Wskazał na woreczek z solą. - Zapraszam. To nie boli. No chyba, że będziemy mieli problem.
TheMo:
ÂŻart chyba posunął się zbyt daleko i teraz będzie musiał jakoś Kaźmira przeprosić za to. Miał dużo czasu nad zastanowienie się nad tym. Na razie trzeba było poddać się testowi. Nie pamiętał, żeby go coś opętało, toteż bez żadnych obaw wsadził dłoń w woreczek soli i wziął stamtąd szczyptę przyprawy, którą skonsumował przy wszystkich, tak dla pewności.
-Słona ta sól.
Dragosani:
- Ano słona - odparł Drago, gdy test Thema przebiegł pomyślnie. - Na tym chyba polega jej popularność. Zresztą nie wiem, trzeba by jakiegoś kucharza zapytać. Mój szczyt kulinarny to przypalone grzanki - przerwał i odchrząknął, gdyż się chyba zapędził. Wziął ze stołu sól.
- Sprawdzę resztę załogi. Poszukajcie Gascadena i Torsteina. Potem trzeba będzie się powoli szykować do akcji - powiedział i zaczął zbierać się do opuszczenia kajuty.
Zaidaan:
Emerick także wyszedł z kajuty, ruszył na pokład.
- Tooorsteeeein! Darmowa wódka!
Krzyknął z nadzieją, że wiking się znajdzie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej