Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W głąb Zapomnienia

<< < (149/211) > >>

Kazmir MacBrewmann:
Krasnolud zwlókł sie z łóżka. Widział już normalnie, podszedł pierwszy do stołu i włożył goły palec do woreczka z solą. Miał nadzieję że czasy takich procedur minęły, a tu o. Demony nadal są.

Zaidaan:
To zaraz za Kazmirem, Emerick włożył palec do soli coby nie wzbudzać podejrzeń opętanego. Dopiero by było! Właściwie to sam nie jest pewien czy został opętany czy nie, ale gdyby był to by się bał dotknąć soli, a tu prosze.

Nawaar:
Kiellon był cały czas z Dragiem, więc opętania raczej spodziewać się nie mógł do tego intuicja, powinna wyłapać jakiś byt astralny koło niego, także mógł czuć się bezpiecznie. Mimo wszystko lepiej dmuchać na zimne i dlatego stanął obok wampira, coby pomóc unieszkodliwić pasażera na gapę albo chociaż zastrzelić, któregoś z opętanych Kazia czy Emericka, a może obydwu? Kto wie, co będzie się działo po tym słabym rytuale.

Marduk Draven:
Marduke wrócił do pokoju. Widząc woreczek na stole uśmiechnął się lekko. Stanął w sąsiedztwie Kiellona i Dragosaniego. Skrzyżował ręce na piersi. Jednak po chwili zmarszczył się.
- Dobra, a gdzie jest Torstein?- spytał.- No i Gascaden?

Kazmir MacBrewmann:
- Pewnie gdzieś na Szachraju. Ta kajuta to nie cały statek.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej