Większość ekipy, którą osobiście znał przeszła test z woreczkiem soli, ale pozostało jednak kilku załogantów do opieki nad statkiem podczas rejsu czyli zwykłych marynarzy. Emerick opierdzielając wikinga w sumie za nic, zapomniał o najważniejszym! - Palec do woreczka z solą wsadź. Mamy przypuszczenia, że może być tu jakiś szpicel do roboty. Rzekł to normalnym tonem, ale trzeba było wykonać cały proceder. W sumie został do odnalezienia Gascaden, który na serio się chyba zapomniał albo co? Tym jednak zajął się Marduke, który wydarł ryja na cały pokład małego okrętu i tym magicznym sposobem niczym "z dupy" jak mawiają poeci, pojawił się jaszczur bredząc coś pod nosem, także i krasnolud wszedł na główny pokład. - Misja czeka, a ty się włóczysz. Masz jakieś może pytania? Zapytał, bo nie wiadomo co mu mogło umknąć, kiedy był w swoim świecie.