Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W głąb Zapomnienia

<< < (111/211) > >>

Zaidaan:
- Gdybyśmy mieli na przykład fregatę to ten plan by wypalil. Wystarczyłoby schować armaty podpokładowe a gdyby podpłynęli to byśmy działa wysunęli, a broń schowalibyśmy w jakiś szmatach przy burcie aby szybko schwytać broń i ich zaskoczyć.

Dragosani:
- Właściwie tak naprawdę nie trzeba tego statku zatopić - powiedział tauren. - Wystarczy, że dojdzie do walki wręcz... chyba poradzicie sobie z bandą piratów?

Zjawa nie wykonywała żadnych ruchów. Patrzyła się tępo na Dragosaniego. Rycerze więc mogli przeszukać pokoje. Poszukiwania te okazały się jednak średnio owocne. Znaleźli podstawowe sprzęty życia codziennego. Ubrania, naczynia, różnorakie książki. Brak było soli i srebra. Był za to zaawansowany zestaw do czyszczenia rogów zawierający pięć jedwabnych ściereczek i szczotkę z twardego włosia.
- Widzący porządek w przyszłości, słyszy głos Nadziei w sferze lustrzanych snów... - szepnełą nagle zjawa.

Zaidaan:
- No to możemy zrobić tak jak zaproponowałem, damy im podpłynąć a potem ich zaskoczymy. O ile też los da i na nich natrafimy.

Marduk Draven:
Marduke raczej nie interesował się sprzętami codziennego użytku Taurena. Jednak do książek z ciekawości zaglądał. Możliwe, że ich treść im coś podpowie. Po chwili też odezwała się zjawa. Iście tajemniczo i niezrozumiale. Draven powtórzył sobie w głowie jej słowa kilkukrotnie.
- Nie rozumiem...- mruknął.- Co masz na myśli? Może ty wiesz, Drago?

Kazmir MacBrewmann:
- No, to brzmi jak plan. Jak nie wypłyniemy to sie nie dowiemy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej