Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Zaidaan:
Gdy staruszek skojarzył króla, Emerick ledwo się powstrzymywał przed śmiechem. Chociaż myślał, że skończy się gorzej dla Mardukeja, tak samo jak wcześniej przez Skrzetuskiego. Na następny dzień wiedząc już, że nie ma sensu udawać niewiadomo kogo ubrał swoją zbroję z szarej rudy, bo wiedział, że są już blisko celu i wypadałoby już się ubrać bezpieczniej. Wysłuchał całej opowieści kupca, i wpadł w zadumę. Po co piratom bez skrupułów, moralności i cywilizowanych ludzkich odruchów kilkuletnie dziecko. Na ich miejscu wziąłby tą córkę Ingę. Przynajmniej ładna i pożyteczna na pokładzie niewyżytych piratów. A córkę? Dla okupu? Chociaż znowu ten kupiec nie jest taki bogaty. Podszedł bliżej swoich towarzyszy i szepnął im pare słów.
- Nie zgrywajmy jakiś bohaterów, odstawmy ich na lądzie i zostawmy, ewentualnie zapewmy bezpieczny powrót na Valfden. Nawet nie mamy żadnego punktu zaczepienia jeśli chodzi o tych piratów. Zróbmy wreszcie własną misję.
Kazmir MacBrewmann:
- Dobrze gada, tyle że zawracać nam nie bardzo. Najbliższy bezpieczny port jest chyba w mojej Nardeii.
Dragosani:
- Albo możemy kontynuować rejs dł Opactwa - dodał Drago. - I tak tam płynęli, więc zapewne mają tam jakieś kontakty. Mam rację? - zwrócił się do kupca.
- Tak, panie. Mieszka tam mój kuzyn. Zapewne będzie chciał wiedzieć co się stało... - odparł Ibram.
- Więc ustalone. Możesz nam jeszcze coś powiedzieć o tych piratach? Skąd płynęli? Czy mieli jakieś oznaczenia? - pytał wampir.
- Wydaje mi się, panie, że od strony Feros. Albo nie ma jestem pewien. To była noc... Oznaczenia... Tak teraz coś pamiętam. Mieli jakąś dziwną banderę. Nie czaszkę z piszczelami, jak szanujący się piraci. Raczej coś jakby cztery skrzyżowane linie. Taki krzyż przekreślony jeszcze jednym krzyżem, rozumiesz, panie?
Kazmir MacBrewmann:
- Na Feros jest pewna mieścina zwana Sushan. Ma dość luźne podejście do piratów. Mogli przybyć z tamtąd albo z małych wysepek leżących na morzu Lanru.
Marduk Draven:
- Może skoro od Feros, to sami wiecie kto, do kogo płyniemy zmobilizował te męty i bandytów do żeglugi?- rzucił Marduke po dłuższej chwili milczenia i słuchania Ibrama.- Co o tym myślisz?- spytał wampira. Następnie popatrzył na starca.- Co możesz powiedzieć o tym statku piratów?- spytał go.- Ile jednostek? Jak dużo i jak duże?- kontynuował.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej