Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Zaidaan:
Emerick aż musiał się ręką w czoło uderzyć od tego wszystkiego co się od Kazmira dwa dowiedział. Podrapał się po brodzie w zastanowieniu.
- No dobra, to też zachowuj się przyzwoicie jak ten Zagłoba. Tylko bez żadnych zbędnych afer.
Torstein Lothbrok:
Torstein ubrawszy się z powrotem dołączył do Bękartów. Kazmir, tym razem ten prawdziwy zaskoczył go swoją obecnością. Doszedł do gromady akurat wtedy, gdy Kazmir przedstawił się jako Zagłoba.
- To jożem jest Bohun. O!- rzekł. Powąchał.- Tak bez nas chlałeś?- spytał zawiedziony.
Kazmir MacBrewmann:
- Jo jest trzeźwy właśnie, To ty nie wiesz Bohunie że krasnolud trzeźwy jest jak pijany? Musza płyny uzupełnić. To oowiedziawszy wszedł do karczmy.
Dragosani:
- Bo ostatnio to tak dobrze się skończyło... - mruknął Drago, gdy usłyszał jakie sobie imiona wymyślają. Wrócił na swoje miejsce. Skinął do Kazmira, aby do niego podszedł.
Narrator:
- No toto mjenzo bydzie za pić grzywin. Stara weźnie i ukręca łeba kurze i oskubi dziada. Chyba, że lubi z piórami. Lubi? HA! - Karczmarz odpowiedział Killonowi, śmiejąc się z własnego żartu. - To poczeka troche, zara piwa przynese i poczeka jyszczy tryche na mjenezo.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej