Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Marduk Draven:
- Daj jeszcze rolkę srajtaśmy.- odrzekł paladyn, dając na stół 5 grzywien.
881 - 5 = 876
Narrator:
Karczmarz łapczywie zabrał piątaka, ale po usłyszeniu prośby rycerza popatrzył na niego dziwnie.
- Se mości rycerzyk nazbiera liści, albo ręką. Jak to woli. Tam coś powinno być przy wychodku.
Marduk został okradziony z pięciu grzywien, a kolejne bulgotanie świadczyło, że raczej warto się pośpieszyć.
Marduk Draven:
- Lepiej dla Ciebie, by było tam czysto.
No i paladyn poszedł tam, gdzie karczmarz wskazał, robiąc to, co mu polecił, uważając by nie zebrać pokrzyw. Następnie wszedł do wychodka.
Narrator:
A tu zonk! Drzwi nie chciały się otworzyć, widocznie ktoś już korzysta z wychodka, a ciebie coraz bardziej ciśnie.
- Zajęte, no! Ouch..
Usłyszałeś z środka.
Dragosani:
- Tak, słyszałem... - odparł Drago. Wcale się nie uśmiechał. Przynajmniej zewnętrznie, gdyż w sercu rżał ze śmiechu niczym pijany drwal.
- Aż zaczynam się obawiać, że jestem prorokiem. Są za to jakieś przywileje w doktrynie zartatowskiej? - zapytał znawcę tematu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej