Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rumu szum, morza smak
Zaidaan:
Zanim jeszcze reszta zdążyła wyjść, kolejny paladyn się zjawił.
- Cześć, brodaczu - zaśmiał się serdecznie. - Tak, dokładnie, właśnie się zbieramy. Paladyni potrzebni, bo ktoś będzie się musiał ze zjawami uporać, a Ty pewnie się przydasz, przy okazji jest jeszcze Marduke. Coś tak zmizerniał nagle?
Nawaar:
- No to dobrze trafiłem i jak zawsze na ostatnią chwilę. Przestał na chwilę, by pomyśleć nad zjawami, ale z nimi nie będzie wcale łatwo, oj nie! - Zjawy dość problemowa będzie walka z nimi, ale cóż nie jestem sam i powinno się chyba udać. Kiellon na spokojnie odpowiedział, bo przecież nie powie, że przez Marduke ma lekkie zmieszane uczucia. - No widzisz, bo pić się chce a nie ma gdzie. Macie coś na rozgrzanie? Oczywiście o czym innym mógł powiedzieć jak o alkoholu.
Domenik aep Zirgin:
- No... nie wiem czy to istotne ale... wieźliśmy czarną rude. A ponoć ona mutuje jak sie trupy zostawi przy tym, ja się nie znam.
Kazmir MacBrewmann:
- To co idziemy? Spytał retorycznie i skierował się do wyjścia.
Marduk Draven:
Paladyn skiną głową, oparł ręce o szable i popatrzył na zebranych. Kazmira, Torsteina, biedaka, to jest Hetmana, pijaka - Kiellona i Adamusa, którego nie kojarzył.
- Prowadź, panie Macbrewmann. Na zewnątrz czeka jeszcze piątka rycerzy Bractwa.- oznajmił.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej