Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rumu szum, morza smak
Domenik aep Zirgin:
- Polej wódki. Było to na rok przed klątwą mgły, robiłem wtedy u Morgana Szybkiego na barkasie Molly. Byliśmy w okolicach Perłowej Zatoki gdy nagle... pojawiła sie kurewska fregata. Patrol cholerny... A przed nami sztorm, rafy i skały. No to Morgan wybrał. "Ratować ładunek"! Nom, uratować uratował. Ale zginęło sporo załogi.
Adaś:
Polałem wódki wszystkim zgromadzonym i pytałem dalej:
-Tak ogólnikowo opowiadasz, nie mógłbyś więcej sprecyzować? Aktualny stan załogi, budowa okrętu? Wiesz takie bardziej praktyczne szczegóły, żebyśmy wiedzieli z czym się liczymy.
Domenik aep Zirgin:
[member=16647]Kiellon aep Kharim[/member] [member=26505]Marduke Draven[/member] idziecie czy nie? ;[
- Nie wiem. Nie było mnie tam lata, wrak pewno stał się jeszcze większym wrakiem. Czekam nadal na kogoś z Bractwa.
Zaidaan:
Emerick widząc znowu wódkę nie wiedział sam czy zaraz nie rzygnie od tego alkoholu, w dodatku chyba dalej nie zdawał sobie sprawy o śliwie pod okiem. Ostatecznie przekonał się i wypił kieliszek.
- Ah, zapomniałem się przedstawić. Emerick z zawodu głównie Bękart Rashera.
Ukłonił się jeszcze raz.
- Ten wrak jest na tyle niebezpieczny, że aż trzeba brać rycerzy Bractwa?
Kazmir MacBrewmann:
- No, bo załoga to tera zjawy i insze utopce albo chuj wie co.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej