Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Sprzeczka sąsiadów
Zaidaan:
I się chłopaczyna zestresował.
- Ja nic nie wiem, prócz tego żeby ich unikać!
Wtedy nagle zauważyłeś jak jakiś tajemniczy typ podchodzi do lady. Wyrzucił na ladę parę grzywien, przy tym chcąc nie chcąc ukazując swoją dłoń, na której był wytatuowany skorpion. Czym prędzej ruszył w stronę wyjścia.
Marduk Draven:
Paladyn już miał posunąć się nawet do przekupstwa, kiedy rozwiązanie podeszło mu pod nos. Mężczyzna którego szukał zapłacił i planował wyjść. Niestety dla niego, tylko na planach się skończyło. Paladyn wyciągnął przed siebie dłoń i zagestykulował pociągnięcie, tym samym używając telekinezy. Niewidzialna siła pociągnęła człowieka z tatuażem tak mocno, że wywalił się na ziemię. Wtedy paladyn stanął jedną nogą na jego brzuchu i lekko nacisnął.
- Mamy do pogadania.- rzucił ostro.
Zaidaan:
- Nie zdemolujcie mi wszystkiego!
Rzucił karczmarz.
- Co jest kurwa? - powiedział zdziwiony skorpion. Kim ty kurwa jesteś, sukinsynu?! Nie gadam z tobą.
Złapał za buta i próbował się uwolnić.
Marduk Draven:
- Goblini dzieciak.- powiedział, po czym dla zachęcania przyłożył mu w żebra pancerną pięścią. Tak by bolało.- GDZIE jest?- wycedził.- Gadaj, śmieciu, bo Ci pokażę jak przesłuchuje się takich skurwysynów, a potem pali na stosach!- dodał kolejny cios.
Zaidaan:
Bandyta jedynie splunął na bok, bo w twarz nie miał zbytnio możliwości.
- Jest takie jedno miejsce.. W dupie!
Zaśmieszkował sobie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej