Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Sprzeczka sąsiadów
Marduk Draven:
Goblin był zwinny i trudny do podążania za nim wzrokiem, jednak nagolenniki ocaliły nogę paladyna, który miał już po dziurki w nosie tej potyczki i sięgnął po drastyczne i brutalne metody. Wyciągnął dłoń w stronę goblina i złapał go telekinetycznym uściskiem za gardło i ścisnął, gestykulując to dłonią i unosząc go przy tym metr nad ziemię. Trzymał go tak w powietrzu, próbującego złapać powietrze, dyndającego nogami, póki nie udusił go.
0x goblin.
Zaidaan:
Goblin próbował uwolnić się od niewidzialnego uścisku, jednak to nic nie dało. Próbował wziąć Cię na litość wzrokiem, jednak nie wiedział, że przeszedłeś całkiem na Ciemną Stronę Mocy. Wszyscy w końcu zginęli z drużyny napastników. Goblina jeszcze mogłeś kojarzyć z opowiadań i legend, ale tych dwu-metrowych bydlaków z toporami ni chuja nie rozpoznawałeś. Twój koń prychnął triumfalnie nad ciałami wrogów i czekał aż ruszycie dalej.
Marduk Draven:
Wnerwiony paladyn schował młot na swe miejsce przy jukach. Podszedł jeszcze kolejne do goblina i trzech napastników i każdego przeszukał w poszukiwaniu bogactw. Taka rekompensata.
Zaidaan:
Czarny rycerz bogactw to tu nie znajdzie, co najwyżej jakieś dwie grzywny przy jednym. Przeszukując kolejnego z nieznanych napastników, nagle spod zbroi wylazły dwa wielkie jak na gryzonia szczury, takich olbrzymów jeszcze nie widział nikt. To był chyba obiad tych nicponi, a teraz szczury zaatakowały Ciebie. Jeden zaczął gryźć buta, a drugi wlazł na nogę, a potem szybko znajdując lukę, wlazł pod zbroję. Ugryzł Cię prosto w sutka, tak boleśnie.
2x Szczur
Marduk Draven:
Tego jednego szczura, no cóż, paladyn kopnął. Drugiego zaś... wpierw zdjął kirys, i włożył rękę pod koszulę, gdzie chwycił szczura, złapał go pewnie i cisnął... gdzieś. Następnie zaś założył kirys na nowo i wrócił do konia.
Jebana przyroda...- pomyślał i wlazł na konia, po czym popędził ją do truchtu.Kurwa...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej