Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Inspekcja

<< < (2/8) > >>

Longinus Podbipięta:
Nie zauważyłeś otwartych okienek, lecz zauważyłeś uliczkę boczną a w niej kilka beczek ustawionych przy ścianie w jakby piramidkę.

Samir:
Nie widząc innego wejścia od frontu mauren ruszył w kierunku bocznej uliczki. Od przodu i tak prawdopodobnie by się nie przedarł, zresztą po co mu takie kłopoty jak walka z bandą uzbrojonych ochroniarzy. Wolał nie ryzykować zanadto, dlatego też spokojnym krokiem szedł przed siebie, jednocześnie uważnie oglądając budynek. Patrzył na piramidkę z beczek, czy aby nie było nad nią jakiegoś uchylonego okna, wypatrywał też bocznego wejścia lub jakiejś piwnicy.

Longinus Podbipięta:
Znalazło się akurat owe szukane uchylone okno, właśnie nad piramidką beczek, która co ważniejsze - nie była strzeżona. Była też klapa do piwniczki, lecz była ona na terenie ogródka.

Samir:
Widząc uchylone okno mauren postanowił nie ryzykować wchodzenia do ogrodu i zbliżył się do beczek. Nasunął kaptur nawet głębiej na oczy i owinął twarz arafatką, zostawiając jedynie odsłonięte oczy. Nawet jeśli ktoś wewnątrz domu go zobaczy, będzie widział tylko zamaskowaną postać. Tak przyszykowany rozejrzał się jeszcze, upewniając się, że nikt nie kręcił się w okolicy i jednym, zwinnym ruchem wskoczył na beczki, szybko i bezszelestnie wspinając się na górę. Lata treningu w kruczej twierdzy dały efekt, Samir zręcznie wszedł na sam szczyt, nie wzbudzając niczyich podejrzeń. Zbliżył się do okna i zajrzał do środka, upewniając się, że nikogo w pomieszczeniu nie ma, nie chciał wskakiwać do środka bez przygotowania.

Longinus Podbipięta:
W pokoju nikogo nie było, drzwi w nim były zaś zamkniętę. Jedynie firanka powiewała lekko na wietrze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej