Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian III
Kazmir MacBrewmann:
- To dobrze, zmienisz Ragnaroka przy sterze. Za cztery godziny ktoś zmieni ciebie. Odpowiedział Silionowi, znajdując mu twórcze zajęcie. - Ty i Kami macie kajute w dziobowym kasztelu.
Silion aep Mor:
- Ech... Kapitanie... Jakbyś sam nie mógł go zmienić. - narzekał wstając od stołu, nabrał jeszcze kubek rumu i wyszedł z kambuzu na pokład.
Tam zaś odnalazł Ragnaroka.
- Słuchaj kolego, kapitan, a luj, Kazmir powiedział że mam Cię zmienić. Więc jak chcesz to zejdź do kambuzu coś zjeść. - rzekł po czym gdy ten odszedł sam zabrał się za ster. Odpowiedzialnie pilnował kursu.
Kazmir MacBrewmann:
- Ide spać. Powiedział Kazio, nalał sobie rumu i poszedł do swojej kajuty.
Silion aep Mor:
Noc a ja zamiast spokojnie spać muszę tutaj ślęczeć... Hmm... W sumie jest chyba jeszcze sporo przed północą, po czterech godzinach stania tutaj jeszcze może się zdążę wyspać. - myślał stojąc za sterem i nudząc się.
Nagle wpadł na genialny pomysł, zakrył jedną ręką lewe oko i zaczął nucić pod nosem pieśń zasłyszaną kiedyś w portowej karczmie miasta Atusel.
//www.youtube.com/watch?v=6F1JxhyZD5k
Mirzak aep Rothgar:
Kilka monotonnych dni później... Cztery, prawie pięć. Kamirazi zaczęła doskwierać choroba morska. Wachte przy sterze pełnił Mirzak, z racji iż byli już blisko leżącej w ciepłej strefie klimatycznej było nawet ciepło. Umiarkowanie powiedzmy, słonko kryło sie za cienką warstwą chmur, a wiatr pchał Betsy dając jej kilka dodatkowych węzłów.
- Ląd na wprost! Krzyknął, oznajmiając że prawie są.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej