Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Do Mor Andor (Fabularny)
Dragosani:
- Mam list do pewnej osoby, która tam przebywa - powiedział, odzyskując już oddech. - A sam nie chcę tam wchodzić. Więc... dostarczyłbyś ów list, panie? - zapytał.
Hagmar:
- Do kogo, gdzie i za ile? Bo za darmo to nic nie ma. Zapytał, był zainteresowany. W końcu i tak tam szedł.
Dragosani:
- No do Mor Andor - odparł mężczyzna, tonem jak gdyby zdziwiony był, że musi tłumaczyć. - Nie wiem gdzie tam dokładnie jest... A nazywa się on... ee... cholera, no dasz pan wiarę? Zapomniałem! Ale spokojnie, mam portret. - No i wyciągnął kawałek papieru z portretem jakiejś osoby.
- To on. Z tego co wiem to na biedę nie narzeka, więc pewnie coś tam skapnie za dostarczenie listu. Można rzec, że oddaję tę nagrodę tobie, panie. Mnie tam to już nie obchodzi! - Wyciągnął jeszcze list. Był w zapieczętowanej kopercie. Sama pieczęć była pusta, ot zwykle zabezpieczenie przed wścibstwem innych.
Hagmar:
- No dobra. Odparł biorąc list oraz portret, zapowiadała się ciekawa podróż. - A od kogo ten list? Czy też pan żeś zapomniał.
Dragosani:
- Pfff... - typ wzruszył ramionami. - Bo ja wiem. Mnie też przekazał to ktoś inny, komu przekazał to jeszcze jakiś inny typ. Cholera wie kto jest nadawcą. No ale teraz to nie mój problem! - wyjaśnił. Skłonił się lekko. - No to dzięki ci panie za pomoc i szerokiej drogi! Udanych poszukiwań! - I oddalił się, wyraźnie zadowolony z obrotu spraw.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej