Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Próba Siły #18 - Gascaden
Marduk Draven:
Dostałeś pięścią po pysku. Cios z racji tego, że była noc był mocniejszy od ciosu normalnego człowieka.
- A powody by umrzeć też?
Gascaden:
Widocznie odpowiedź udzielona przez jaszczura nie była wystarczająca dla wampira. Mocny cios w pysk Gascadena chyba tą hipotezę potwierdzał. Jaszczuroczłek splunął pod nogi wąpierza po ciosie. - Skąd mam mieć gwarancję, że jak ci powiem to mnie nie zabijesz?
Marduk Draven:
- Pewnie szuka szefa.- mruknął jeden.
Drugi walnął Cię raz jeszcze i wyszedł. Czekałeś tak z jednym z nich, aż tamten wróci.
- Szef chce go widzieć. Bierzemy go.- rzucił. Wampiry odczepiły łańcuchy od ścian. W tym jednym momencie byłeś wolny, limitowany tylko tym, że trzymali Twoje łańcuchy. Podciągnęli Cię za nie. Poczułeś znacznie większą swobodę ruchów, oraz, a po ciosach mogłeś oszacować, że siła Twoja i jednego wampira była w miarę na równym poziomie. Zaczęli wyprowadzać Cię z tego, co było celą.
Gascaden:
Wampiry już się domyśliły czego ten jaszczurzy więzień szuka. Ale oczywiście nie mogło się odbyć bez kolejnego ciosu w twarz od tego nieprzyjemnego wampira. W końcu wyszedł, a jaszczur klnął pod nosem na tego wąpierza. A żeby spłonął w rozpaczy, żeby zdechł marnie, i tak dalej. Przez chwilę gad został sam z tym drugim wampirem, który jakoś tak bardzo nie miał chęci bić jeńca. Długo to czekanie nie trwało, zaraz wampir wrócił od szefa z wiadomością, że chce widzieć Gascadena. Tylko kto chciałby widzieć takie ohydztwo jak ten jaszczur? ÂŻaden jaszczuroczłek nie jest piękny. Mimo to wampiry zaczęły wyprowadzać swojego jeńca z celi. Nie próbował podejmować walki, jeden skuty jaszczur przeciwko dwóm wampirom. Wolał dać się zaprowadzić do tego szefa.
Marduk Draven:
Przeprowadzili Cię przez pomieszczenie w której nie było nikogo innego. Były jednak Twoje topory. Weszliście do kolejnego pokoju, podobnego do salonu. Na krześle za stołkiem siedział jakowyś wampir.
- To on, szefie.- rzucił jeden z trzymających Cię.
- Zostawcie nas.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej