Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
Kenshin:
- Oczywiście, proszę za mną. W międzyczasie alfa zastanawiał, co driada miała na myśli mówiąc mniejsze zło? Mogło one dotyczyć bezpośrednio Gunsesa? Nie wiadomo, ale jedno było pewne, że daleko do hrabiego nie mięli, więc należało przedstawić kobietę w oddali jak zawsze stał Lithan, który mógł pewno coś knuć. - Gunses siostra lasu chciała z tobą zamienić słowo. Rad byłbym, gdybyś wysłuchał co ma do powiedzenia jak pewno większość z nas. Urwał, odwracają się do kobiety. - Proszę bardzo. Następnie odsunął się niedaleko, aby w razie czego interweniować!
Gunses:
Gunses odwrócił się do zbliżającej się dwójki. Wielki czarny ork i drobna leśna driada. Gdyby nie byli niebezpieczni, wyglądaliby komicznie. Przemówienie jakie wygłosił Kenshin wskazywało, że ork opanował swą rolę jaką pełnił w leśnej społeczności do perfekcji. Kiedy skończył mówić i odszedł, Gunses przywitał się z driadą. W języku, którego znajomości nikt z obecnych się u Gunsesa nie spodziewał:
- Fàilte haoi, Selde na Taure - a podnosząc wzrok nad nią i spoglądając w oczy pozostałych driad i centaurów dodał
- Tha mi a 'cur fàilte oirbh, Hini Alda, Nore Nanda. Carson a thàinig thu?
Driada bardzo próbowała panować nad twarzą. Bardzo się starała.
- Hiril Nen dh 'iarr i oirnn tighinn.
Podszedł bliżej jeden z centaurów, widać po nim, że był doświadczonym wojownikiem.
- Fàilte - powiedział - Nun Saenth Nurnen. Ciamar haoi teworin bethen Elethea?
- Mo amme bha e peredhel.
- Mi a 'tuigsinn.
Lithan le Ellander:
Wszystko zakończył Lithan, jak zwykle jedną ze swoich mądrości, z którymi trudno było się nie zgodzić.
- Język mojego narodu jest czasochłonny i niezrozumiały dla wszystkich poza nami. Dlatego przejdźcie na wspólny, którego znajomością córka lasu już zdążyła nam się pochwalić. Przypominam wam, że nie mamy czasu, a każdy z pozostałych chciałby wiedzieć na czym stoi. - to powiedziawszy spojrzał na pozostałych członków kompanii Gunsesa i powiedział do nich
- Wymienili powitania. Padło pytanie kto ich wezwał oraz odpowiedź. Padło pytanie skąd Gunses zna język elfów oraz i na to padła odpowiedź.
Narrator:
Gunses, driada i centaur spojrzeli na Elfa i przytaknęli mu głowami. Zaraz potem driada zadała pytanie.
- Czy Ty jesteś Filarem?
Lithan le Ellander:
A więc to o to chodziło tej wodnej wiedźmie. I ona uznała w końcu podania o Filarach za prawdziwe. I posłała tu leśny lud? Lithan uwielbiał wszystkie intrygi. Pani Jeziora, której nie darzył wielkim szacunkiem, była w kwestii intryg o tyle dobra co niepraktyczna. Jej królestwem była woda, a większość interesujących ją tematów działa się na lądzie. Lithan był przekonany, ba, wiedział, że gdyby mogła to utopiłaby cały świat, aby stać się jego królową. Wiedział więc, że prędzej czy później, prawdziwe intencje Pani Jeziora wyjdą na jaw.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej