Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Revarskie pieśni: Zapach jaśminu

<< < (28/101) > >>

Nessa:
Długoucha położyła dłoń na dłoni Progana i ścisnęła lekko. Uspokajająco. Uśmiechnęła się i zeskoczyła zwinnie na ziemię, poprawiając jednocześnie łuk.
- Pieszo czy konno? - zapytała jedynie. Jej zwierzę jechało z nimi cały czas, lecz nie wydawało się, by Koń jakoś szczególnie tęsknił za Nessą.

Vulmer:
- Ja zostanę, przypilnuję wozów. Powiedział, był ostrożny i nie chciał się pakować w walkę z wielką bestią. Nawet z wampirem u boku. Co taki za dnia może? Tyle co nic. Dlatego wybrał pozostanie przy wozach.

Rikka Malkain:
Drużyna podzieliła się zatem na dwie grupy. Podczas gdy Gunses, Kenshina, oraz Nessa poszli zapolować zabierając ze sobą oddział z Progów, pozostali mieli zaczekać na drodze. Rikka, która ze swojego miejsca słyszała wszystko co dzieje się na zewnątrz, życzyła tylko tamtym powodzenia. Głupio byłoby, gdyby ich kompania odniosła jakieś poważne straty już na tym etapie podróży. Wampirzyca wiedziała, że łowcy będą mogli bardzo przydać się w ostatecznej walce, dlatego miała cichą nadzieję że wszyscy dotrwają do tej chwili w jednym kawałku.

//Idący po śladach
Behemot zostawiał za sobą sporo zniszczeń. Widać było, że gęsty las nie ułatwiał wielkiemu zwierzęciu poruszania się. Wiele młodszych drzew padło pod jego naporem, dzięki czemu wytropienie go nie powinno sprawić doświadczonym myśliwym większego kłopotu. Tak przynajmniej z początku wydawało się myśliwym. W pewnym momencie na wydeptanym przez potwora szlaku pojawiło się rozwidlenie.

Gunses:
Gunses zatrzymał się na rozstaju tropu behemota. Przyjął się śladom po których szli, szukając nachodzących na siebie tropów, mogących twierdzić, że behemot nie podróżował sam. Następnie przyjrzał się rozwidleniom szukając odcisków kopyt i ich ułożenia, świadczącego o kierunku w którym bestia maszerowała.
- Co o tym myślicie? - zapytał pozostałych. Tak Nessa, jak i Kenshin, o łowczych z osady nie wspominając znali się na dobrze na sztuce łowieckiej.

//:Coś zauważyłem?

Progan:
Progan został na wozie
- Mądrze, mości Vulmerze. Trzeba przekładać siły na zamiary. Mądrze postąpiłeś, młodzieńcze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej