Nie do końca mogła uwierzyć co się stało, wszystko ją tak zszokowało. Wraz z pierwszym zobaczeniem jej, Silion natychmiast pochwalił jej urodę, to nie zdarza się często. Wraz za pierwszym jego wyjazdem, ona już zaczynała odczuwać tęsknotę. I w końcu teraz, wraz z pierwszym wspólnym spacerem już poczuła ciepło jego warg na swoich ustach, oparła głowę na jego torsie, był od niej nieco wyższy więc nie było to trudne do uczynienia, westchnęła próbując pozbierać myśli.
- Wydawało mi się że miałam zostać starą panną, wszystkie plany diabli wzięli... Pomyślała zaciskając dłoń w pięść, tym samym, nieświadomie coraz mocniej w niej ściskając kawałek jego koszuli.
-Chyba zaraz zacznie świtać, cała noc, nawet nie wiem jak tak szybko minęła. Do wschodu mamy około godziny, trzeba powoli wracać do obozu... Tyle jej się kłębiło w głowie a była w stanie powiedzieć jedynie to. Czekała, czy mężczyzna zrobi coś jeszcze bardziej niespodziewanego, ale wątpiła by jeszcze coś takiego istniało