Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Domenik aep Zirgin:
Domenik był tuż za Kami, gdy kobieta odebrała swoją porcje czegoś tam on sam podszedł po coś dla siebie. Oczywiście była to baranina... Zasiadł przy stole.
Silion aep Mor:
Silion postanowił wziąć sprawę w swoje ręce, podszedł więc do kolejki.
- Witam, chcielibyśmy zjeść coś po ciężkiej podróży. Mam nadzieję że macie na tyle tego pachnącego jedzonka by i dla nas wystarczyło. - mówił spoglądając na wydającego jedzenie osobnika.
Gdy ten wydał mu porcję, on uśmiechnął się, podziękował i ruszył z jedzeniem do stolika.
Tam usiadł obok Kami po czym zaczął jeść z apetytem. Był naprawdę głodny.
Kazmir MacBrewmann:
Rozmowa Kazmira z Sazarowem trwała ponad godzinę, upłynęła w dziwnej atmosferze napięcia a elf wydawał się coś kręcić. Ba! Sugerował nawet korzystny układ... a przynajmniej tak to odebrał kapral. Czyżby i zarządca brał w łapę? Krasnolud zauważył jeszcze coś dziwnego, gdy wchodził do gabinetu elf szybko chował jakieś papiery, mignęła mu tam pieczęć lotosu. Chyba. Tak czy inaczej, dosiadł się w końcu do stolika Kami i Siliona.
- Nie mam dowodu ale... zarządca kopalni coś kombinuje. Szepnął po krasnoludzku tak by tylko jego kamraci go zrozumieli.
Silion aep Mor:
- To co? Idziemy go przycisnąć? - szepnął po czym pociągnął solidnego łyka piwa z kufla. Miał ochotę obić komuś mordę a potem się zdrzemnąć.
Chociaż musiał przyznać że chęć snu wygrywała z instynktem... Chciał się położyć w łóżku, przytulić do Kami czując dotyk jej ciała i zasnąć. ÂŚnić nierealne sny...
Co miało zostać zjedzone, zjedzone zostało, mężczyzna rozglądał się wokół, lustrując znajdujące się przy innych stolikach osoby.
Kamirazi:
- Widziałam tam za winem siennik, dosyć ustronne miejsce. Jeśli też już zjadłes, przejdźmy się tam... Też jestem zmęczona Powiedziała do Siliona - Jesteś przewygodną poduchą Dodała znacznie ciszej wprost do jego ucha. Wstała od stołu , ukłonem dziękując towarzyszom. Mięso dziś podane było dla niej doprawdy znamienite. Upewniając się ze i brat nie zostanie bez łóżka, jeszcze raz znacząco popatrzyła na Siliona.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej