Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Domenik aep Zirgin:
- Czekające! Ida z wami! Krzyknął Domenik podbiegając do grupy. W ręku niósł dodatkowy płaszcz.
- Masz Kami, zawsze lepiej mieć. Potem mie łoddasz.
//Na czas questa
Nazwa odzienia: płaszcz z wełny
Rodzaj: płaszcz
Typ: ubranie
Wytrzymałość: 1
Opis: Uszyty z 0,06kg wełny. Chroni przed zimnem do temperatury -20 stopni.
Kamirazi:
- Jej! Dziękuję, skąd go wziąłeś? Jesteś świetny i naprawdę nie wiem jak Ci się wypłacę. Powiedziała zarzucając nowy nabytek na ramiona, w głębi duszy czuła że bardzo polubi ten płaszcz i niekoniecznie od do niego wróci. Uśmiechnęła się lekko, postanawiając że zawsze może zwrócić ten gest Domenikowi w jakiejś innej formie, na przykład pomocy... ale w tej chwili zachowała te przemyślenia dla siebie.
Domenik aep Zirgin:
- Mam zapasowy. Nie ma za co dziecino, nie ma za co. Odparł stary krasnolud, naprawdę stary. Choć tego po nim nie widać. Był starszy nawet od Yarpena.
Kamirazi:
-Miło pana poznać. Widać że dużo pan przeżył i chyba jest równie sporo do opowiadania. Przed nami długa podróż, dołączyłam niedawno. Jak było kiedyś na tych ziemiach ? Zwróciła się do Domenika jednocześnie ruszając, nie chciała marnować drogi na milczenie.
Domenik aep Zirgin:
- A no, możnaby rzec że znam świat jak własną kieszeń. I łatwiej by było powiedzieć gdzie nie byłem i kogo nie znam niż łodwrotnie. I to nie so przechwałki. Odpowiedział, przeszli już spory kawał. - Znam osobiście króla na ten przykuad. Poznałem go jak był jeszcze zwykłym wampirem z ulicy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej