Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Kazmir MacBrewmann:
- Aha. Dobrze, dziękuję. Egbert, Silion! Chodźta tu, potrzebuje rady.
Egbert:
Najemnik, który cały czas był w pobliżu, usłyszał kaprala od razu. Dlatego wystarczyło kilka jego wielkich kroków by znalazł się obok Kazmira. Ciekawiło go o co przełożony zapyta. Z początku myślał, że po prostu zarządzi wymarsz w stronę następnej wioski na ich trasie.
Silion aep Mor:
Niewydarzony kruk ciamajda przeprosił po czym skierował swe kroki w stronę Kazmira, długo mu nie zajęło gdyż nie był daleko.
- Co się dzieje Kaziu? - zapytał brodacza.
Kazmir MacBrewmann:
- By dotrzeć do Zamku Omas czeka nas długa droga przez góry. Teraz sie zastanawiam czy nie uderzyć na Kozy, wiemy że tam siedzą ale nie wiem ilu. Papiery nie podają liczby wojsk, co jest całkiem sprytne. Z Kóz można uderzyć na Nardeę i właściwie zakończyć ten bajzel, ale Nardea jest umocniona. W Zamku mam aby aresztować dowódcę. A potem zająć wykopaliska. Co radzicie wpierw zrobić?
Kamirazi:
Ciekawa w jakim temacie może radzić się brat podeszła i po zapoznaniu z tematem , wsłuchała się w zdanie bardziej obeznanych z okolicznymi terenami mężczyzn
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej