Wartownik musiał być nieźle zaskoczony tym co zobaczył. Przed kajutą ciągle leżało ciało tamtej ÂŁowczyni, natomiast w środku zastał martwego kapitana i klęczącą obok wampirzycę z dziurą poniżej piersi. Wampirzycę, która przygryzając wargę do krwi właśnie kończyła chować do torby kawałek jakiegoś kamienia. W rzeczywistości była to tabliczka pokryta dracońskim pismem. Pozostałe rzeczy, to jest mapy, listy i dziennik, zabójczyni ukryła w swoich szatach. Na takie okazje miała przygotowane kilka specjalnych kieszeni. Grzywny wsypała już do własnej sakiewki. Na widok nowego zagrożenia, rudowłosa z trudem podniosła się z podłogi chwytając za krawędź stołu. Przewróciła mebel by ochronić się przed kolejnym postrzałem i, jak się okazało, dobrze zrobiła. Stojący w drzwiach wojownik sięgnął już bowiem po kuszę i wystrzelił pocisk. Rikka w ostatniej chwili zdołała ukryć się za stołem. Nie namyślając się wzięła do ręki swoją broń i zaczęła ją przeładowywać. Wystarczyła chwila i kusza ponownie była gotowa do użycia. Rudowłosa wychyliła się zza osłony i oddała strzał w kierunku swojego przeciwnika. Tamten jednak również nie zamierzał dać się zabić. Skoczył w tył jeszcze zanim Rikka wystrzeliła i z hukiem zatrzasnął drzwi. Grot wbił się w zmurszałe deski, a wampirzyca na moment została sama. Postanowiła wykorzystać tą chwilę by pozbyć się kuli. Zamierzała zaraz wylecieć przez okno, a kawałek żelaza w ciele trochę jej w tym przeszkadzał. Zamknęła więc oczy i wcisnęła sobie dwa palce w ranę, która powoli zaczynała się już zrastać. Przez jej twarz przeszedł spazm bólu. Rudowłosa kompletnie przestała myśleć. Tylko w ten sposób mogła grzebać w żywej ranie szukając pocisku i nie zwariować od tych męczarni. Wyraz jej twarzy już od bardzo dawna nie był równie zwierzęcy. Udało jej się jednak. Znalazła kulę i z furią cisnęła ją gdzieś, byle jak najdalej od siebie. Szkoda trochę, że ten który ją tak załatwił nie cierpiał bardziej. W tym momencie kusznik ponownie ją nawiedził. Wpadł do środka z obnażonym mieczem wyważając drzwi kopniakiem i biorąc zamach rzucił się w stronę wampirzycy. Rikka, zaskoczona taką nagłą szarżą, w ostatniej chwili przeturlała się na bok unikając cięcia. Szybki był! Albo może to jej refleks ucierpiał z powodu rany? Nie miała zamiaru tego dłużej ciągnąć, zwłaszcza że zaraz wpadnie tutaj następnych dziesięciu takich. Gdy mężczyzna zaatakował po raz kolejny, próbując przygwoździć ją pchnięciem do desek, Rikka odbiła jego miecz kopiąc w bok głowni. Sztych wbił się płytko w drewniany pokład, a wampirzyca złapała rękę która ową broń dzierżyła za nadgarstek i błyskawicznie podciągnęła się do góry. Manewrując swoją drugą dłonią wysunęła ukryte ostrze i wbiła je przeciwnikowi w czaszkę. Konkretnie w oko, które widoczne było przez wizurę w jego hełmie. Potrzebowała teraz trochę czasu żeby dojść do siebie, ale takim luksusem niestety nie dysponowała. Podeszła zatem do najbliższego okna, uchyliła je i wzięła głęboki wdech. Jak dotąd jeszcze nigdy nie dokonywała przemiany nie będąc w pełni sił. Fakt, była noc a ona dopiero co się pożywiała, więc rana goiła się bardzo szybko. Niestety, ciężko żeby całkiem zaleczyła się w tak krótkim czasie. Trzeba było zaryzykować. Znowu. Rikka metamorfowała razem z całym swoim wyposażeniem i wyleciała z pomieszczenia unikając pościgu.
//
Straciłem w trakcie wyprawy w sumie dwa bełty i dwie fiolki, to zaraz sobie odejmę z KP
Zabieram:
Nazwa: Mapy z kogi
Opis: Mapy przedstawiają kurs do Torreno, rozmieszczenie sił w Omas oraz trasę na wykopaliska
Nazwa: Listy
Opis: Rozkazy do dowódców grup
Nazwa: Dziennik kapitana kogi
Opis: Notatki
Nazwa: Połowa kamiennej tabliczki
Opis: Kamienna tabliczka z tekstem po dracońsku
99 grzywien