Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na zachodzie bez zmian I

<< < (15/49) > >>

Rikka Malkain:
Wampirzyca zamyśliła się. Tego jeszcze brakowało, żeby na wyspie znowu zaczęła działać jakaś sekto-podobna organizacja. Lubiła wiedzieć o wszystkim co działo się w półświatku, ale czasami zdobywanie informacji było naprawdę karkołomnym zadaniem. Rikka nie miała najmniejszej ochoty martwić się dodatkowo jakimś Zgromadzeniem, a z tego co właśnie usłyszała wynikało, że byli zbyt niebezpieczni by ktoś tak ciekawski jak ona mógł tą sprawę zignorować. Lepiej, żeby jednak pozostali wspomnieniem.
-Moment, moment. Kto kogo oszukał?

Merith:
- 6.02.20 eIII Aragorn Tacticus został pozbawiony wszelkich szlacheckich przywilejów za popełnione zbrodnie przez nieodżałowanej pamięci Isentora I Aquila. Problem polega na tym że owe „zbrodnie” nie zostały nigdy dokładnie sprecyzowane. A przynajmniej Aragorn nigdy nikomu o tym zbyt wiele nie wspominał, rozprawy nie było. Owszem, Aragorn powołał się na zasadę senioratu stając bezpośrednio przed królem i wszystko rozwiązano bez świadków. Pozostaje jednak olbrzymi znak zapytania. Były hrabia miał wrogów, także wśród kupców. A to ponoć ci oskarżyli go o napady na konwoje handlarzy ziołami… To brzmi niedorzecznie prawda? A jednak. Dowody wypłynęły na wierzch gdy Yarpen i Vernon wygrzebali stare raporty i notatki z archiwum rodowego w trakcie jego niszczenia w twierdzy Crack de Tacticu. W dużym skrócie, wyszło na jaw że Aragorn przez 20 lat służby dla Valfden wykorzystywał wszystko i wszystkich do zbicia majątku i zdobycia ziem i tytułów. A jego działania były w istocie nielegalne. Po utracie tytułów usiłował wciągnąć w swe gierki swego syna. Ten jednak szybko zorientował się o co chodzi i odpuścił sobie zemstę. Aragorn przekazał majątek synowi i zniknął, wyjechał do Ekkerund. Tam dostał górski domek od Aggromora. Niestety... ktoś spuścił na rezydencje dwa meteory. A ja podejrzewam kto.

Kazmir MacBrewmann:
- Melkior opowiadał, poważnie wiesz? Krasnolud nie dowierzał w to wszystko. On się interesował polityką, historią i lubił szerzyć dobro. W granicach zdrowego rozsądku, podyktowanego sprawami wyższej wagi. 

Rikka Malkain:
-Wiesz kto mógł stać za zabójstwem starego Tacticusa? Cenna wiedza. Tylko czemu mówisz o tym teraz? Lepiej byłoby wykorzystać te informacje za życia juniora. Syn pewnie chciałby pomścić ojca. Teraz... Minęło już trochę czasu i dużo się wydarzyło. Nawet ten krasnolud, Aggromor, odszedł na tamten świat. Gdybyś dzisiaj znalazł morderców, to nie wiem co by ci to dało. Oprócz szansy na oczyszczenie imienia Aragorna, rzecz jasna, ale i ta byłaby niepewna.
Rikka wpatrywała się w elfa intensywnie.
-To ma jakiś związek z naszym zadaniem.

Merith:
- Aragorn dopóki miał tytuły to był nietykalny. Mawia się że to jakiś gość z Tinriletu którego Czarny zdetronizował stoi za "zbrodniami" Aragorna. I to prawda, napsuliliśmy mu krwi Antonio Juan Garcia Banderes Torreno się zwał. Powiedziałem to Melkiorowi, ale zginął na wojnie. Kapturku, zapominasz o jego siostrze Celii. Jej, mnie i Yarpenowi zależy na tym by dopaść go.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej