Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na zachodzie bez zmian I

<< < (6/49) > >>

Ashog "Stalowa furia":
- Merith zabrał, z pod twojego domu. Twierdząc że tak będzie szybciej. Odparł zgodnie z prawdą.

Rikka Malkain:
Będzie zatem podróżować z drużyną najemników, i to nie z byle jaką. Przyjrzała się bacznie osławionym Bękartom, ale póki co nie widziała w nich niczego nadzwyczajnego. Cóż... Jeśli nie liczyć tego dużego to wypadli raczej pospolicie, ale przecież nie można oceniać księgi po okładce! Ją samą też ciężko podejrzewać o cokolwiek po wyglądzie.
-Czyli wszyscy się znacie? Jak miło.
Wolałaby mniejszą grupę, ale piątka osób też nie powinna przyciągnąć nie wiadomo jak wielkiej uwagi. Czasy przecież niebezpieczne i mało kto podróżuje samemu.

//Ten furgon jest kryty?

Kazmir MacBrewmann:
//Tak, dla mnie furgon wygląda mniej wiecej tak: https://thumbs.dreamstime.com/z/fantasy-wagon-13758453.jpg

- Ano znamy. Ta zielona góra mięcha to Ashog, a ten o to blondyn to Mirzak. Przedstawił drużynę i ruszył zająć miejsce woźnicy.

Rikka Malkain:
-Miło mi.
Rikka jako rasowy tajniak i kapturowiec nie przedstawiała się celowo. Później wymyśli sobie jakieś pospolite imię, jeśli rozmowa będzie tego wymagać. Tymczasem postanowiła zająć najlepsze miejsce, zanim ktoś inny ją ubiegnie. Póki godzina pozwalała, wolała pobyć jeszcze trochę na zewnątrz żeby pooddychać świeżym powietrzem. Dlatego zdecydowała się usadowić obok woźnicy.
-Siadam z przodu!
Z tym okrzykiem ukradła Kazmirowi trochę miejsca, ale na szczęście było go wystarczająco dużo żeby nie musieli się jakoś bardzo cisnąć. Do przejechania mieli kawałek drogi i wampirzyca zastanawiała się ile czasu zajmie przebycie takiej trasy konikowi obciążonemu wozem z ładunkiem w postaci kilku chłopa. Ona sama nie lubiła jeździć konno, dlatego nawet nie bardzo wiedziała czego się po zwierzaku spodziewać.

Kazmir MacBrewmann:
- Zajedziemy do stajni, zmienie konia. Po za tym w jego jukach mam sihil. Powiedział wdrapując się na miejsce obok wampirzycy. Kto by pomyślał że zdzierży obecność panny Malkain, w sensie "paskudnego krwiopijcy", zaczekał aż wszyscy wsiądą i ruszył w strone stajni.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej