Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na zachodzie bez zmian I

<< < (29/49) > >>

Merith:
- Pojedziesz do Nardeii, znajdziesz siedzibe ich szefa i zrobisz mu krzywde, przy okazji poszukasz dokumentów, notatek et cetera. Ta wioska leży nad morzem, na zachód stąd.

Egbert:
Egbert, po raz pierwszy od kiedy go widzieli, spróbował czegoś co miało według niego wyglądać jak uśmiech. Wyszło raczej złowieszczo, a grymas i tak szybko zniknął z jego twarzy przez co na powrót stała się ona ponura niczym cmentarny posąg. Nareszcie! Możliwość pomachania mieczem, zaryzykowania własnym życiem, i wykazania się przed pozostałymi bękartami bardzo go ucieszyła. Nie chodziło jednak o pokazanie jaki z niego wspaniały wojownik. Po prostu do tej pory nikt z kompani nie miał okazji oglądać go w prawdziwej walce i niektórzy w Bastardo zaczynali już szeptać, że ten wielki bydlak nie robi nic poza przeżeraniem ich zapasów. Nie jego wina, że przez ostatnie dni nie mógł znaleźć żadnego porządnego zlecenia! Egbert zaciągnął się do obstawy Meritha wiedząc, że będzie tutaj członkiem kilkoosobowego oddziału i licząc na jakąś walkę, którą udowodni że nie bez powodu został przyjęty do Bękartów. Okazało się, że dostanie więcej niż początkowo chciał. Czekała ich mała bitwa! Widać, że los się do najemnika uśmiechnął.

Rikka Malkain:
Wampirzyca odwróciła się w stronę Meritha.
-Załatwione. Ruszać teraz, czy zostać z wami do jutrzejszej nocy?
No proszę! Wreszcie coś dla niej. Już powoli zaczynała się obawiać, że jej rola w tym przedstawieniu będzie się ograniczać do przejażdżki furgonem Kazmira i załatwienia tych paru bandytów.

Merith:
- Teraz.

Kazmir MacBrewmann:
- A my... my panie Włodku nie pogardzimy jadłem i kątem do spania. Rankiem weźmiem się za niespodziankę dla bandziorów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej