Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Tajemnicze wezwanie

<< < (40/46) > >>

Adaś:
-Bierz go i chodź ze mną.-Krótko powiedziałem do Draga który pokazywał mi klucz, do tego jeszcze symbolicznie machnąłem ręką w geście który mówił "chodź za mną". I ruszyłem w kierunku celi gdzie wciąż siedzieli więźniowie. Po drodze postanowiłem rzucić do wampira pytanie:
-Misę znalazłeś?

Dragosani:
- Nie - odpowiedział krótko wampir. - A ty coś znalazł? - zapytał. Domyślił się, ze Adaś coś znaleźć musiał. Coś co nie było misą. Ruszył za nim. Szybko dotarli do celi.
- Ach... rozumiem... - mruknął Drago. Znał taki proceder. Wampiry więziły ludzi jak bydło. Więźniowie spojrzeli na dwójkę z nadzieją w oczach.

Adaś:
Pytanie o to co znalazłem zostawiłem bez odpowiedzi, bo po chwili Drago miał się przekonać o tym. Więc tylko usunąłem się na bok aby zwolnić przejście.
-Jeśliś łaskaw to rozewrzyj te wrota.-Powiedziałem lekko żartobliwym tonem, choć podejrzewam że dla więźniów nie było wesoło. Kiedy Drago miał się zabrać za otwieranie kraty postanowiłem zabawić go rozmową:
-Zostały jeszcze jakieś pomieszczenia z twojej strony? Bo z mojej jednego korytarza nie zdążyłem sprawdzić, a i jeszcze są pewne zamknięte drzwi których też nie zdążyłem sprawdzić.

Dragosani:
Drago spojrzał sceptycznie na klucz i na zamek. Spróbował otworzyć drzwi.
- Nie pasuje - stwierdził. - To nie ten klucz. - Spojrzał na przestraszonych więźniów. - Nie martwcie się, znajdziemy sposób aby was uwolnić - zapewnił. Zwrócił się do Adamusa.
- Z mojej strony wszystko sprawdziłem. Zostały tylko te drzwi, obok których się spotkaliśmy... No i tamte. - Kiwnął głową na drzwi na końcu korytarza. Jeden z więźniów skulił się.
- Tam jest ONA! - syknął przestraszony.

Adaś:
-Aha, to już wiemy chyba do których pasuje ten klucz.-Powiedziałem spoglądając w kierunku owych drzwi.-Skoro jest tam jakaś ONA, pewnie kolejna wampirzyca to i pewnie jest tam nasza misa. A przynajmniej tak podejrzewam.-Zrobiłem dwa kroki w kierunku drzwi, odwróciłem się do Draga i schowałem szable. Wziąłem drugi pistolet do ręki, który nabiłem z poprzednim nad strumyczkiem i powiedziałem:
-To co wchodzimy i strzelamy od razu do wszystkiego co się rusza?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej