Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Panienki w potrzebie
Kazmir MacBrewmann:
- Jak wygląda? Krasnolud sięgnął po toporek przewieszony przez plecy. - Wolisz srebrnym czy stalowym?
Longinus Podbipięta:
- Wysoki, chudy, trochę łysawy. Zawsze nosi pistolety.
Kazmir MacBrewmann:
- Aha. Dzięki. Szybkim ruchem srebrnego topora zakończył żywot Janusza uderzając ostrzem w łeb. - Już po wszystkim! - krzyknął - Tylko strasznie napaskudziłem...
Longinus Podbipięta:
- My posprzątamy. A ty idź.- odrzekła Betsy.
Kazmir MacBrewmann:
- Jasne. Przyśle tu kogoś od nas, jakąś babke. Do zobaczenia Betsy, Frodo chodź, zostaw ten palec. Zabrał nogę z Janusza, podszedł do wieszaka z którego zabrał płaszcz i kuszę którą zarepetował i zabezpieczył przed wystrzałem. Wyszedł z zamtuza w stronę karczmy Tomiego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej