Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pomocna dłoń dla Zuesh
Narrator:
- Dobrze to rozumiem Themo. Jednak po wojnie odniosłam wrażenie, że jesteśmy dla was ciężarem. Spokojnie, poradzimy sobie. Skoro ty tu dowodzisz, to przedstawiam ci swoją propozycję. Zuesh będzie niepodległe. ÂŻadne inne państwo nie będzie jego zwierzchnikiem, lecz z Valfden pozostaniemy w sojuszu.
Zaidaan:
- Wspaniale. - skwitował całe rozmowy dyplomatyczne jednym słowem, które raczej nie powinny zaraz zmienić zdania kunanki. Na wszelki wypadek nie zamierzał się już więcej odzywać. Wiedział już, że ich misja dobiegła końca. Nawiązano kontakt z partyzantami, wynegocjowano konsensus, więc jedyne co pozostało tutaj do roboty to pozbycie się reszty szumowin, ale to zapewne na inny raz. Teraz delegacja Valfden, jak to Aya określiła mogła już spokojnie się zbierać z powrotem do Kenin, do galeonu z trasą z powrotem do Valfden. Emerick miał już na dziś dość wysokich temperatur na egzotycznym Zuesh, wolał umiarkowany klimat. Czekał tylko, aż Themo pożegna się z dowódczynią Kunańskiego Ruchu Oporu i będą mogli odejść.
Nawaar:
I Chuj bombki strzelił choinki nie będzie! Rzuciło mu się przez myśl stare porzekadło, kiedy padły słowa o niepodległości Zuesh i raczej tutaj zdania Aya nie zmieni, mówi się trudno. Kiellon wiedział, że zepsuł, ale ktoś musiał zacząć rozmowy nie wyszło najlepiej. Każdy będzie zwalał winę na kanclerza, ale jedno można było powiedzieć nie był gburem i jak król każe mu zrzecz się stanowiska to tak uczyni. Teraz chyba pozostał powrót na Valfden, ale w nieco zmieszanych nastrojach, ale mówi się życie i trzeba zaakceptować inaczej się nie da. Wiedział już, że będzie musiał rozmowy potrenować z lustrem, ale to kiedy indziej.
TheMo:
-Nie Ayo. Nie jesteście żadnym ciężarem. I Zuesh długo nie będzie niepodległe. Już teraz macie ciężką sytuację. Po utracie naszej ochrony staniecie się łakomym kąskiem dla innych, mimo sojuszu. A wtedy znowu będziemy musieli was wyzwalać. Oboje jesteśmy patriotami i chcemy najlepiej dla swojego ludu. Zastanów się, co będzie najlepsze dla twojego.
Narrator:
Aya trochę spuściła z tonu po wypowiedzi Themo. Potrzebowała czasu i namysłu zanim ponownie się odezwała.
- Może masz rację. Ja chce wolności dla moich ludzi. Jak widzisz przeżyliśmy tyle czasu walcząc z demonami. Poradzimy sobie i z innymi najeźdzcami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej