Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pomocna dłoń dla Zuesh
Zaidaan:
- Dobrze, przyda się dodatkowe ostrze. Za niedługo wyruszamy. - Odrzekł do Torsteina, który się zgłosił na ochotnika. Rozejrzał się po okolicy jak żołnierze się przygotowują, czekał aż oficer zaraportuje gotowość do wyruszenia.
Nawaar:
- To w drogę. Wtrącił konia i ruszył równo z Mardukiem reszta rycerzy, postąpiła tak samo. Pierwszy oddział ruszył ku miastu, które mieli odbić. Ciekawy był czy znają dam jakieś kosztowności. W międzyczasie zapytał człowieka jak tam rozmowa. - I, co pogadaliście sobie? Brodacz uśmiechnął się mimowolnie, ale nie mógł przepuścić takiej sytuacji, bo był dość ciekaw co z tego wyniknie. ÂŚlub? Dzieci? Może brodacz będzie wujkiem a tego jeszcze nie wiedział!
Marduk Draven:
- Kiel, skup się na zadaniu.- odrzekł lekko karcącym tonem. Jak dowódca do podwładnego.
Torstein Lothbrok:
Na ilu ludzi czekamy?- dopytał bękart-wiking-kapral. W oczekiwaniu zarepetował kuszę, sprawdził stan bełtów i Grabarza.
Zaidaan:
- Tuzin ludzi, więcej nie potrzeba. Całej armii też przecież nie weźmiemy. - odpowiedział na pytanie wikinga. W sumie mógł już dostrzec jak żołnierze czekają już w szeregu odliczając. Emerick zdjął tylko jeszcze kuszę z pleców i zarepetował ją. Po przygotowaniu założył na plecy i podszedł do małego oddziału. - Czas wyczyścić miasto z tego ścierwa. Ruszamy! - Zakrzyknął do swoich żołnierzy i ruszył w stronę miasta, w pewnej odległości od pierwszego oddziału aby nie iść tą samą trasą.
6 x Valfdeński rycerz
6 x Elitarny gwardzista
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej