Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bitwa o K'efir część I : Inflitracja
Kermos z Baźin:
Kermos w tym czasie zabrał się za przeszukiwanie zbirów. Siłą swoich mięśni ściągnął ciężkozbrojnego, który ładnie przymarzł i wymacał mu dokładnie wszystkie kieszenie w nadziei, że znajdzie tam coś ciekawego, co oparło się jego czarom.
Marduk Draven:
- W skarbcu, ale ja nie wiem gdzie on. Tylko szef i jego ziomki wiedzą. A do nich się nie dostaniecie, jeśli nie umiecie się skradać i te de. Bo odkąd nam ukatrupili szefa, to żeśmy wzmocnili ochronę.
Kermos nic, co byłoby użyteczne nie znalazł. Prócz pieniędzy. Opancerzony nie był biedny. Całe 50 grzywien.
Kermos z Baźin:
Trochę pieniędzy tam było. Nawet nie mało. Teraz zabrał się za przeszukiwanie strzelca.
TheMo:
-Szef mówisz? Kto jest waszym szefem?
Toruviel:
Z kolei Toruviel zainteresowała się mieczem tego w kolczudze, rozpoznając, iż ostrze wykonane jest z mithrilu. Podeszła do niego, odpięła pochwę na broń od pasa nieżywego już zbira i włożyła doń klingę, po czym przewiesiła je sobie przez ramię.
//Zabieram:
Nazwa broni: miecz ochroniarza
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 25
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,08kg mithrilu o zasięgu 0,9 metra. Uszkodzony.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej