Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Szmuglerzy świętości
Gorn Valfranden:
Niestety ich podróż nie była już tak beztroska jakby mogli oczekiwac. Potwór zwany też Wiwerną która nie wiadomo skąd się wzięła postanowiła ich obrać za cel i zepsuć im dzień. Gorn szybko i zwinnie zeskoczył z wozu . Ustawił się daleko od wozu.Wystawił prawą rękę i wypowiedział inkantację -Izeshar W jego dłoni uformowała się spora kula Energi. Za pomocą swoich zdolności telekinetycznych posłał ją w stronę wiwerny aby odciągnąć jej uwagę od Maurena i Elfa. Miał już plan jak skutecznie ubić bestię bez narażania swoich towarzyszy podróży
1x Wiwerna
Marduk Draven:
Czar nie trafił latającego gada, ale zwrócił jego uwagę. Na tyle skutecznie iż ten porzucił obrany już cel w postaci wozu, na rzecz Ciebie. Wiwerna poderwała się lekko do góry, a potem skierował w Twoją stronę pikując. Wystawiła pazurzaste łapy tak, by móc Cię pochwycić.
//Wiwerna jest na wysokości 10 metrów, szybko zmniejsza odległość.
Gorn Valfranden:
Na to właśnie liczył Gorn, wątpił aby jego pocisk trafił. Dlatego wykorzystał go jako wabik aby potwór zainteresował się nim i to jego wziął na cel zamiast wozu i jego towarzyszy którzy na nim byli. Paladyn dobył swój miecz w obie ręce i ustawił się w pozycji bojowej. Czekał, Wiwerna poderwała się w górę i ruszyła pikując na obrońcę uciśnionych z świętego Bractwa ÂŚwitu. Była coraz bliżej, sięgała swoimi długimi pazurami w stronę wojownika. Ten nie przestraszony oczekiwał, aż bestia znajdzie się dostatecznie blisko. I kiedy już znalazła się dostatecznie blisko, poderwał swój miecz w górę. Głowa stwora i broń Rycerza spotkały się, ale to starcie wygrała broń, rozcięła łeb potwora, Mężczyzna szybko użył przemieszczenia i teleportował się obok wozu, aby cielsko potwora go nie przygniotło
0x Wiwerna
Marduk Draven:
Potwór jednak nie był tak głupi, na jakiego wyglądał. Widząc, iż Cię nie złapie i widząc Twą klingę szybko poderwał się w górę, wykonując potężny zamach skrzydłami. Klinga drasnęła jego brzuch, ale tylko lekko, z kolei Twój policzek drasnął jeden z jej pazurów u stopy. Podmuch skrzydeł zwalił Cię z nóg, acz to wyszło na plus, gdyż gad chciał Cię ukłuć kolcem na ogonie, co skończyłoby się fatalnie. Wiwerna wzleciała znowu na większą wysokość, po czym wykonała nawrót. I wtedy coś ugodziło ją w skrzydło, była to strzała z łuku. Gdybyś się obejrzał, ujrzałbyś elfa, z którym podróżujesz, który naciągał łuk z kolejną już strzałą, po czym wypuszcza ją. Ta zaś ponownie trafiła bestię w te same skrzydło. Gad zdekoncentrowany minął Cię i runął na ziemię wzbijając tumany kurzu. Fatalnie upadła, gdyż miała złamane skrzydło, lecz nawet na lądzie był niebezpieczna. Widziałeś jak zbliża się do wozu, a jej ogon z kolcem jadowym wije się jak wąż, gotowy ugodzić elfa, który naciągał ponownie łuk. Musiałeś się tam szybko dostać.
// Otrzymujesz:lekka rana cięta na prawym policzku.
//Odległość od wiwerny - 14m. Wiwerna szybko zbliża się do wozu.
Gorn Valfranden:
Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem wojownika, potwór wcale nie był taki głupi, udało mu się zniweczyć plan Rycerza i nawet zranić go lekko w prawy policzek, wtedy z odsieczą przybył elf który trafił wiwerne w skrzydło powodując że spadła ona na ziemię. Ale dalej była niebezpieczna. Zbliżała się do wozu chcąc zaatakować długouchego. Gorn musiał szybko działać. Nie miał czasu na bieg. Użył swojej zdolności której uczyło Bractwo, poniekąd była to jego specjalność. Paladyn jak błyskawica przemieścił się przy Wiwernie. Przycisnął butem jej żądło do ziemi a następnie wbił ostrze swojego miecza prosto w gadzi łeb. Okrutnie przejechał po cielsku stwora przecinając go. To już koniec żywota tego potwora zwanego Wiwerną pochodzącego z Ornitoreptylów.
0x Wiwerna
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej