Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Serce, które przestało bić
Charon:
- To raczej my! My mamy duszę wybranych. Chodźmy już, nasz cel kryje się w tej twierdzi, przekroczmy bramy.
Charon ruszył w stronę masywnej bramy. Biło z niej oślepiające światło więc nie mógł dojrzeć co kryje się wewnątrz. Mortis i Hope nie zareagowali na pochopną decyzję towarzysza. Lisz wkroczył w bramę, odwrócił się na pięcie i dziarsko rzucił - idziecie?
Narrator:
Po kolejnym kroku Charona ze szczelin w podłodze wyłoniły się skarabeusze. Całe chmary tych małych i krwiożerczych stworzeń rzuciło się na nieszczęśnika obżerając jego ciało i zżerając kości aż do szpiku.
Hope:
- Nie był wybranym Mortis?
Mortis:
- Był, ale był również idiotą. Dlatego stracił ciało. Trochę potrwa nim znów go ujrzymy. Będziemy mieć chwilę wytchnienia. Mowa o wybranych duszach. Dlatego pułapka zabije wszystko co żywe. Musimy tam wejść ale jako duchy. Mój drogi, czas opuścić ciało. Pamiętasz jeszcze jak to się robiło?
Hope:
- Po prostu prowadź...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej