Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kontakty; do rąk własnych
Goris:
Twoje dziwne manewry poskutkowały i ostatni bandyta leżał nieprzytomny na ziemi.
Gedran:
Gedran poparzył na nieprzytomnego bandytę i roześmiał się głośno nie zwracając uwagi na to ze towarzysz znajduje się niedaleko niego.
- To było dobre. - rzekł w stronę Dreada.
- A więc jak masz zamiar się od niego, czegoś dowiedzieć? - wskazał ręką na bandytę.
Goris:
Dread schował swój miecz.
- Znam różne tajniki rozwiązywania języka. Od przekupstwa do tych mniej przyjemnych metod.
Tyrpnął butem leżącego bandytę. Ten twardo trwał w nieprzytomności.
Gedran:
Najemnik także schował bron.
- Pasowało, by go czymś związać. Jak mniemam nie masz, przy sobie żadnego sznura?
Gedran podszedł do stołu, pochwycił w ręce krzesło znajdujące się koło niego i przeniósł je opodal, nieprzytomnego bandyty.
- Dobra miejmy to już z głowy. Dam go na krzesło, a gdy tylko go obudzimy, dowiesz się czego masz się dowiedzieć i likwiduje śmiecia.
Zbliżył się do bandyty, podniósł go, a kolejno zostawił go na krześle, ustawiając go tak, aby plecami opierał się o oparcie krzesła.
Goris:
Bandyta cały czas był nieprzytomny.
- Jest tu tylko worek z ziemniakami. A może ty chcesz się podszkolić w sztuce zdobywania informacji?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej