Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kontakty; do rąk własnych
Gedran:
Gedran zabrał mieszek. Otworzył i zerknął do środka.
- A wiesz może jak nazywają się ci sprawiedliwi lub gdzie ich dokładnie znajdziemy? Gdyż nie mamy zamiaru, włóczyć się po mieście jak bezpańskie psy w poszukiwaniu kilku ludzi.
Goris:
W mieszku była całkiem spora ilość grzywien.
-Jacy prędcy. Na początek on i kilku jego przydupasów. A jak się tak rozpędzicie to jeszcze porucznik Hroll. Jest odpowiedzialny za podgrodzie. Na razie tyle. No, zmykać bo mam inne sprawy na głowie.
Gedran:
Gdy dowiedział się ile grzywien znajduje się w mieszku, zamknął, a następnie przypiął mieszek przy pasie.
Skierował wzrok w stronę towarzysza i rzekł.
- Podzielimy się tym później. - dotknął mieszka przypiętego, przed chwilą do pasa. - Dobra ruszajmy się zając tymi sprawiedliwymi. - rzekł, a następnie udał się w stronę wyjścia.
Goris:
Dread wyszedł zaraz za tobą.
- No młody, nawet dobrze ci poszło. Weź sobie nagrodę, zasłużyłeś. Ja się zajmę ostrzeżeniem tych strażników, a ty przekaż wszystko Gorisowi.
Gedran:
Gedran, gdy wyszedł z zadymionej chaty na świeże powietrze, wziął głęboki wdech i po chwili poczuł ulgę, gdyż nie musiał, więcej wdychać dymu tytoniowego.
- A co zamierzasz zrobić później jak już ostrzeżesz tych strażników, których kazał nam zlikwidować?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej