Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rozmowy nocą

<< < (14/26) > >>

Lithan le Ellander:
Zostawiłeś więc w spokoju pozostałe elementy pomieszczenia i ruszyłeś dalej. Kiedy wsadziłeś stopę w stronę jamę jakaś łapa złapała za kostkę, szarpnęła. Upadłeś na plecy, prawie spadłeś do jamy. ÂŁapa puściła. Zapierając się w rękoma udało Ci się utrzymać pozycję. Teraz siedziałeś na skraju ziejącej w ziemi dziury.

Kenshin:
To dopiero było zaskoczenie kiedy ork chciał przejrzeć pozostałe wejście robiąc spokojny krok na przód, ale wtedy stało się niespodziewane jakaś potężna łapa złapała go za kostkę i pociągnęła do przodu. Kenshin instynktownie puścił łuk oraz strzałę starając się nie spaść do środka, ale ta prawdopodobnie bestia musiała intrygować Lithana, jednakże nie zaatakowała ani nie rozszarpała orka to było podejrzane, ale elf inaczej nie kazałby tutaj przychodzić. Przyszły alfa natychmiast się podciągnął stając na równie nogi zebrał łuk i strzałę ponownie próbując zbadać jamę.

Lithan le Ellander:
Jama była czarna. Było hemis, a Ty stałeś w zamkniętym pomieszczeniu. Nie dość że mało widziałeś przez strzępy księżycowego światła, to w dziurze panowały nieprzeniknione ciemności. Stoisz cały czas przed nią.

Kenshin:
Ork pomimo panującej ciemności postanowił zaryzykować i wejść do środka przemierzając grotę.

Lithan le Ellander:
ÂŁapy zacisnęły się na Twoich nogach. Pociągnęły Cię do przodu aż się przewróciłeś. Pazury wbiły się w Twoją klatkę piersiową i orząc po żebrach rozrywały Ci ciało. To, czego nie widziałeś przez panujące ciemności, wrzeszczało.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej