Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rozmowy nocą
Kenshin:
Ork znajdując zawiniątko przyjrzał się mu odwijając kawałek materiału potem nacisnął na guzik, żeby otworzyć bramę. Miał to po co przyszedł, więc pora była wracać do Lithana.
Lithan le Ellander:
//: Drzwi do wieży są zamknięte.
//: Most nadal jest opuszczony. Przyciskanie przycisku nic nie daje.
//: W zawinięciu była ruda metalu, wielkości kufla piwa.
Kenshin:
Przyjrzawszy się dziwnej bryle nieznanemu mu metalu skojarzył, że to jest ta rzecz, której poszukiwał Eric, więc postanowił ją wziąć na dowód, że dotarł do wieży niestety guzik nie reagował a wrota nadal były zamknięte cóż za przeciwność losu. Kenshin chowając wszystko udał się w stronę ściany pomijając grotę niech tamta kreatura nadal sobie siedzi a orkowi spieszyło się wyjść. Dlatego niezwłocznie poszedł na dół badając zamknięte wrota.
Lithan le Ellander:
Do Twoich uszu dobiegł szmer z jamy. Zapewne owe coś już się zregenerowało i gotowe było do kolejnego ataku.
Drzwi ani się ruszyły. Przypomniałeś sobie o pewnym pomyśle, który na wyjście z wieży zaproponował Ci sam Eric w swoich notatkach.
Kenshin:
Ork sobie przypomniał, że w notatkach Eric zapisał skok z wieży to było niecodzienne rozwiązanie tego problemu, bo skoro drzwi dało się jedynie otworzyć od wewnątrz to miał przechlapane, bo wypił gnatozorst. W tym momencie pacnął się w czoło i do tego słyszał dźwięki bestii z piekła rodem gotowa do ponownego zmasakrowania ciała Kenshina na to nie chciał pozwolić i ponownie uciekł na górę wieży, by tam się rozejrzeć poszukując jakiegoś miękkiego lądowania.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej