Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Johoho i butelka rumu
Kermos z Baźin:
Nazwa wyprawy: Johoho i butelka rumu
Prowadzący wyprawę: Stary Nelson
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Wycieczka krajoznawcza na Chatal
Uczestnicy wyprawy: Kermos
Kermos dokończył swój rum. Nie przepadał za alkoholem, ale nie wypadało nie wypić postawionej kolejki. Chociaż tak przez grzeczność. Kiedy odstawił kieliszek udał się za Starym Nelsonem na ulice Hessein.
Stary Nelson:
- Ventepi przenajświętsza! Jak ja nienawidzę tego miasta... i tej karczmy. Chodźmy na przystań, tam pogadamy.
Kermos z Baźin:
Kermos rozejrzał się po mieście. Jakoś jeszcze nie wyrobił sobie o nim opinii. Architektura nawet mu się podobała. Chociaż nawet nie miał wielkiego zmysłu estetycznego, więc i to ciężko było ocenić. Postanowił przemilczeć swoje zdanie o mieście. Ale karczma zyskała minus za zbyt słoną zupę. Cholera, co za kucharz soli zupę z morskich wodorostów? Powinien kiedyś go nauczyć domowego przepisu. Ale to działanie na inną okazję. Na chwilę obecną szedł z Nelsonem do przystani.
Stary Nelson:
Stary pirat prowadził cię w stronę równie starego brygu. Na przystani było dość pusto, wszak była noc.
- Nie lubię pakować ludzi w bagno bez ich wiedzy i zgody. Płynąc ze mną trafisz do miejsca wielu okazji ale i degeneratów pokroju Kidda... Nie gwarantuję gór złota, kobiet i alkoholu, sławy ani chwały. Przygodę? Może...
Kermos z Baźin:
-Z degeneratami sobie poradzę. Na przygodę jestem zawsze chętny. Na pozostałych rzeczach średnio mi zależy. No, może trochę na złocie. Tylko uprzedzam, że niezbyt dobrze radzę sobie na statku.
Uprzedził Nelsona o swoich oczekiwaniach, jak on powiedział mu co go może czekać. Spojrzał na bryg. Raczej na pływającą trumnę. Nawet nie pytał kiedy to miało swój ostatni przegląd. Po prostu pokładał w Ventepi nadzieję, że to drewno nie okaże się zbyt słabe by zatonąć przy pierwszej okazji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej