Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wojna o Valfden: Postawić wszystko na jedną kartę

<< < (22/25) > >>

Mortis:
- Spokojnie Gunsesie. Raczej nikt z nas by tego nie zrobił. Adanos zapieczętował bramy do otchłani 9 pieczęciami. Jeśli tu znajduje się jedna z nich to znaczy, że nie ma jej na miejscu, na bramie. Dlatego demony są w stanie przenikać do naszego świata w swojej fizycznej postaci. Pieczęć nie była kompletna.

Dragosani:
- Rozumiem - szepnął Drago. - Jeżeli pieczęć istotnie znajduje się tutaj - mówiąc patrzył na sarkofag. - To znaczy, że dzieło Adanosa było niekompletne. Brama nie była w pełni zabezpieczona - rzekł, cały czas patrząc na sarkofag. Był królem, więc zapewne jego zdanie miało w tej chwili wielką wagę. Ta odpowiedzialność ciążyła mu.
- Otwórzmy sarkofag - powiedział w końcu. - Po to tutaj przybyliśmy. To jedyna nadzieja dla Valfden. I dla całego świata. Musimy zaryzykować - zdecydował. Podszedł do sarkofagu i zaczął się do niego dobierać, jak do elfki. - Pomóżcie mi - rzucił jeszcze, coby jego towarzysze nie stali tak jak widły w gnoju.

Mortis:
Mortis, Hope, Charon i Henandur Gnivaral również zabrali się za pomoc Dragosaniemu.

Izabell Ravlet:
- Czy to powstrzyma demony w ogóle? Przynajmniej na lata czy stulecia? - zapytała elfka, jednak nie skierowała tego do nikogo, jakby nie oczekiwała odpowiedzi. Ruszyła ku sarkofagowi, by pomóc, chociaż symbolicznie. Wątła kobieta nie mogła wiele zdziałać, ale nikt później nie powie, że nie próbowała. Tym niemniej, starała się z całych sił.

Gunses:
Gunses i Lithan również pomogli. Jak to się stało, że dzieło Adanosa było niekompletne? To ma być dar miłości Rashera do Zewoli? Pieczęć? A może to dziecko? Kto wykradł pieczęć...? Po głowie Gunsesa krążyło wiele pytań, na które nie znajdował odpowiedzi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej