Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wojna o Valfden: O jeden most za daleko

<< < (14/52) > >>

Kazmir MacBrewmann:
Kazmir zaś skończył wyskrobywać na kolbie kuszy "gołą babe". Na drugiej stronie zaś wyrył jedno z starożytnych zaklęć krasnoludzkich. Nie, nie TE słynne. Inne, tamto znalazło się na łożysku kuszy. Która nadal nie miała nazwy. Spojrzał z zazdrością na rusznicę Kiellona. Może i jego kusza miała lepszy zasięg, moc i w ogóle ale... rusznica to rusznica.

Nawaar:
Kiellon zauważył jak Kazio gapi się na niego, może nie konkretnie na niego, bo to byłoby dziwne, ale w jego stronę a właściwie przyglądał się jego muszkietowi. Krasnoluda coś tchnęło i zaproponował brodaczowi, który zajął się wycinaniem obrazków na swojej kuszy.
- Kazio chcesz potrzymać?
Wskazał palcem na muszkiet, żeby nie było żadnych podtekstów o trzymaniu czegokolwiek innego.

Kazmir MacBrewmann:
- Co? Nie, nic ci trzymać nie będe. Jesteś już duży i możesz sam. Odparł z podtekstem, owszem wiedział że Kiellon pytał poważnie ale duma nie pozwalała mu choćby tknąć muszkietu.

Nawaar:
Brodacz zarechotał rubasznie słysząc słowa Kazmira. Krasnolud lekko się rozchmurzył i ponownie mógł gadać, śmiać się i pić. Tego ostatniego nikt mu nie zabroni, więc pociągnął kolejne łyki z flaszki, której pozostało gorzały na ten ostatni zwycięski toast nad demonami. Kiellon siedział teraz z uśmiechem na twarzy gładząc swoją brodę jakoś w dal z myślami nie uciekał, ale był gotów stawić czoła zagrożeniu a jak Zartat da to może przeżyje to spotkanie a niedługim czasie dostąpi zaszczytu jakiego jego ojciec nie otrzyma i stanie się aniołem Zartata! 

Rodred:

--- Cytat: TheMo w 23 Czerwiec 2016, 13:01:02 ----Wiesz Rodredzie...
Zaczął butem delikatnie ryć w ziemi. Tak z nerwów.
-Wiadomo tyle, że był ofiarą zamachu. Jego szczegóły to tajemnica państwowa. I w sumie dobrze, bo ktoś mógły spróbować to powtórzyć.

--- Koniec cytatu ---

Na twarzy zawitał mi wyraz niezadowolenia. Przez tą polityczną cenzurę nie można się dowiedzieć nawet jak własny Mistrz  zginął.
- Brzmisz jak byś zakładał że jakiś nie demon też móglby chcieć zrobić zamach na króla. Myślisz że to możliwe? Nie wydaje mi się by poprzedni władca miał wielu przeciwników.[\i]  Widząc że wiele się nie dowiem o interesującej mnie sprawie, odszedlem od tego tematu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej