Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Jorus
TheMo:
Zanim karczmarz do ciebie podszedł, do zajazdu chwiejnym krokiem wkroczył pewien mężczyzna.
-Yszszsz. Witaj nasz dobrodzieju. Chyba wczoraj poszły całe twoje zapasy alkoholu. Weź poratuj beczułką piwa na ciężki poranek.
Szybko znalazł się przy właścicielu przybytku i złapał go za ramię. Ten tylko spojrzał na ciebie, co nie uszło uwadze nowego gościa.
-Hej, kolego - Zwrócił się w twoją stronę -Pomóż no mi zanieść tą beczułkę. Ja jestem trochę bez sił. Się podzielimy łupami.
Jorus:
-Już iść.- odpowiedział Ork podnosząc się i kierując w stronę gospodarza i chłopa,spokojnie bez żadnych gwałtownych ruchów gdy był już bardzo blisko pijanego gościa, tak że miał go na wyciągnięcie rąk złapał go szybko za łeb i skręcił mu kark. -Jedno ścierwo mniej, będzie ich więcej karczmarzu? wypowiadając ostatnie słowa dobył toporu.
TheMo:
Niektóre kobiety widząc twoje morderstwo na środku sali wybiegły z krzykiem zabierając dzieci ze sobą.
- Ech, zamiast iść z nim i od razu wszystkich załatwić to musiałeś mi tutaj bałagan robić. Schowaj topór, widziałeś w jakim stanie był. Zawsze idzie najtrzeźwiejszy, więc prędko ich nie zobaczymy. Teraz kombinuj dalej.
Jorus:
-Oni może już nie przyjdą, Ty zrobić mi jadło na śniadanie a ja idę zwłoki wyrzucić
TheMo:
- Ta, nie przyjdą.
Rzekł ironicznie karczmarz przewracając oczami i zabrał się za uspokajanie gości, zanim wrócił do dalszej pracy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej