Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Tajemnicza tajemniczość
Silion aep Mor:
Ze środka pomieszczenia usłyszałeś głośne. - Wejść!
Nawaar:
Krasnolud niedługo myśląc poprawił swój strój i wszedł, gdy padło pozwolenie. Na miejscu zastał urzędnika, który miał całe biurko zawalone papierzyskami, że aż dziw bierze iż jakoś się we wszystkim ogarnia. Kiellon podszedł do do biurka i powiedział. - Dzień dobry poszukuję informacji o miejscu pobytu dwóch strażników ze wczorajszej zmiany mianowicie chodzi mi o Zbyszka i Jaromira. Podzieli się pan zemną tą wiedzą, bo poszukuje pewnego zaginionego Janusza ze wsi elf wysoki na dwa metry koszula w kwiaty i miał jeszcze na sobie skórzane spodnie i buty. Wyjaśnił powód jego obecności na posterunku i męczenia biednego chłopa za biurkiem. Brodacz nie siadał nawet nie pomyślał, by siadać na fotelu, bo nie chciał go pobrudzić swoimi brudnymi ubraniami.
Silion aep Mor:
Mężczyzna zdjął nogi ze stołu i strzepnął swoje cygaro którym bardzo obficie się zaciągał. Z pewnością chciałby pomóc ale skąd miałby wiedzieć co robią jego strażnicy po pracy.
- Drogi krasnoludzie, witam na posterunku. Jaromir i Zbyszek to bardzo specyficzni jegomoście ale muszę Cię rozczarować, nie mam pojęcia co robią moi ludzie po służbie. Obstawiam że pewnie siedzą w jakiejś karczmie albo zabawiają się gdzieś z panienkami choć obstawiałbym to pierwsze. Przykro mi, naprawdę, sam nie wiem zbyt wiele na ten temat.
Nawaar:
Krasnolud posmutniał i to na poważnie nałaził się jak oszalały już dawno wypite piwo uleciało z niego i powoli zaczynał tracić cierpliwość, ale opanował się stojąc przed człowiekiem palący cygaro mógł zgrywać ważniaka, ale odpowiedział brodaczowi rzeczowo, więc musiał ich szukać w karczmie, ale w której? Było wiele takich budynków, ale może weszli do "Szybkiego ÂŚledzia" i tam postanowił szukać szczęścia.
- Dziękuję za odpowiedź idę szukać ich na mieście. Do widzenia.
Powiedział i wyszedł z pokoju a następnie posterunku, by udać się ponownie do karczmy gdzie stracił swoje 15 cennych grzywien.
Silion aep Mor:
No i w ten sposób krasnolud szedł przed siebie, po kilku minutach dotarł przed karczmę "Szybki śledź".
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej