Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Prelodium do wojny [fabularny Mohameda]
Mohamed Khaled:
Oczywiście! Pogoda idealna spacer...
Senność niemal zniosła go na ziemię, starał się jednak że wszystkich sił, by wytrzymać. Zakrecilo mu.się.w.głowie
DarkModders:
Prawie wpadłeś na kobietę która szła obok ciebie. Popatrzyła się na ciebie po czym rzekła.
- Wyglądasz mizernie. Choć, dwie ulice dalej znajduje się opuszczona kamienica, tam możesz się przespać jeśli chcesz.
Mohamed Khaled:
Kiwnął sennie głową. Popatrzył sie na nią i poczlapal powoli
DarkModders:
Po chwili doszliście do celu. Weszliście do środka, a to co zobaczyłeś zrobiło na tobie nie małe wrażenie. Kamienica była strasznie zaniedbana. Widać było że właściciel przestał się nią interesować. ÂŚciany, podpory każdej budowli, sypały się w katastrofalnym tempie. Do tego dało się wyczuć wszędobylską wilgoć. Warunki katastrofalne do jakiegokolwiek użytkowania tej rudery. Tamara poprowadziła cie jednak dalej, w głąb budynku. Wtedy zauważyłeś mały pokoik z którego wydobywało się światło. Weszliście do niego. Wtedy zauważyłeś ognisko rozpalone na jego środku. W pokoiku zauważyłeś dywany, stolik i koce położone w koło ognisko. Ogólnie było przytulnie jak na warunki dla bezdomnych. W pokoju dało się także wyczuć przyjemne ciepło ognia które jeszcze bardziej potęgowało senność.
- Rozgość się. - powiedziała siadając na kocu i dorzucając do ognia trzy kawałki drewna. - Wiem że mieszkam bardzo skromnie ale na więcej nie moge sobie pozwolić. Nie mam pieniędzy.
Mohamed Khaled:
- Gdyby nie to... ÂŻe mój dom jest w popiolach, moglabys tam zamieszkać. Rzadko tam bywałem - odparł krótko. - Zamierzam go.odbudowac. Chetna?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej